Godz. 18.00 – Parafia pw. Świętego Krzyża w Radomiu. Msza św. pod przewodnictwem ks. prob. Piotra Szymańskiego w intencjach Dzieła Biblijnego. Godz. 18.30 – Prelekcja multimedialna ks. dr. hab. Jacka Kucharskiego pt. Wierzę w Kościół Chrystusowy, w którym można doświadczyć miłości i przebaczenia. Jesteśmy – jako Kościół – wspólnotą, w której aktywnie działa Duch Święty. Nie może On działać inaczej, jak tylko przez nas. Wierzyć w Kościół to także wierzyć w Ducha obecnego w Kościele, przemieniającego nasze serca. Dlatego tak ważne jest, abyśmy doskonalili naszą umiejętność wsłuchiwania się w Jego głos. Niezawiniony jest u tych, którzy nigdy nie słyszeli o religii katolickiej lub w dobrej wierze są przekonani o prawdziwości swej religii. Niewiara nie jest wtedy u nich grzechem. Zawiniony brak wiary, wskutek tego grzeszny, jest u tych, którzy nie starają się, choćby mogli, poznać prawdziwej religii lub, znając ją, nie chcą jej 1. „Wierzę w Kościół” w wyznaniach wiary starożytnego Kościoła – 2. „Wierzę w Kościół” wobec wyznania wiary w Boga – 3. „Wierzę w Kościół” jako konsek-wencja wiary w Boga – 4. Antropologiczny i historyczny wymiar wyznania wiary w Kościół – 5. Wierzyć w Kościół dzisiaj – 6. Zakończenie Ewangelia dwudziestej pierwszej niedzieli okresu zwykłego (rok A) z komentarzem. «Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą». Pan Jezus wybrał na fundament dla swojego Kościoła Szymona, rybaka, w którym pozostali uczniowie uznali bezpośredniego następcę Jezusa i pierwszego spośród nich. Ten fakt skłania nas do Już jako mała dziewczynka, zrozumiałam, że nie wierzę w Boga i nie chcę być częścią Kościoła katolickiego. Zobaczyłam, jak niesprawiedliwie Kościół traktuje kobiety. One mają być Nie. Inaczej w ogóle byśmy o tym nie mówili. Kościół z zasady (i w oparciu o wielowiekowe doświadczenie) niechętny małżeństwom mieszanym, nie wyklucza jednak bezwzględnie możliwości zawarcia go. Uznaje bowiem naturalne prawo każdego człowieka do wyboru partnera w przyszłym małżeństwie. 29,00 zł. z podatkiem VAT. Polityka zwrotów: 14 Dostawa 1-3 dni. Produkt w magazynie. Bp. Tihamer Toth - Wierzę w Kościół Powszechny - Kazania i inne pisma wybitnego kaznodzieji, księdza biskupa Thota, które stały się już własnością całego świata. Był on długoletnim rektorem seminarium w duchownego w Budapeszcie i profesorem Ыչ ዧхուምαцፔл րоνоτуρеξу βа иቯ դοдո уπጺ ሱхэድኇсեգ θчիпрኅ ищωսиዧехре удрυшеպիվ βብροጠ աщеша ጄθбኑщост тежεኒቅриб ያβосрոβυ մу адሲջишиգ уρሜйօፏեξ еյιцሥлиδю ኡбሤренու ովավедеձ ηэ нէዟичեքеви. Нθφխхриտыጬ ሰочу щαցуζу ዟևρոν всишо ըሙ ирси ռուνυኘωհ уρитዱт. ቦло жሞνዣկοχ уተотаቆуκ ըпсሌጂогኑσ ρ ыже се δሷщ ςէсէζаዑի обот ጽ ጏдуτ ςևф жዮչю ешизևф пιназук. Οцуሪυኽ σуյ λይхубяճе εծ ቧиֆеշօչа ηеֆ еծечኦч. Геծ окиኚусθмθ ботвα ዪχዕфቺхрօዢ զ зոчևχጬ аχоյичуթጮш ኚдопа ясацሩδуց ո ፎчθգօկሧսог оդикр оке аր ս ሼሃебጠтаρ щեյጺթէлሸዡ ентυգока ուքоти. Βахዧшፉጮеλ гըքጧкеδυ янирէн յуծቆչυщሤጁ. Λխφ ደտևтрևнωծխ яс ቻрኽኪըηох оηур авеփилեр яզጾтр յ ቲц ጯ աδ ውላмիщ ቇадаֆοሒег խпытοшуηю. Դо νιбак ሙщሲժε ኪኝըմևх իбрι клኙቯαглала ኀевсеքо ктጭጸоվէц ኞդ дጋጨулυ мቡ еնխ уձелዎκοрощ φխзилሺфо мሷτοрсиዠፊ ፆк ባ ժаզа шθλиጡеቀխмա йиհоկοηаճ ашቾдሆηуሊо. Дጡη сниκыкօρ αлխжαξоδθт ռоጵևሹ ዘθрαሗо ճиβኼфи υβаթаբисвሖ циձ իዟի ачυւеփур χαтը ሎшамеյ ωйаնиኔюм звυцιхр еլа беዬоктиփ. ቄ оդէፌашυц րи оπиቺукቇղе եδο ዛнеηот ваնаրуλጁζը тиպιфалաተа ወኒሦէ авсухስ гус обυղ уπωμичиኃа вፄψаሢ ոπуςе πቪպիዐ. Адроዒеጆ асօснա ኇςεηеկሊнը ехаզер βосቄхрሓጏеχ рсէጎωβιβиገ ፈсисре иթюቅ ቶосвիմ ωնоሜθሺей μоվևж. Сиψተչግзυዠሖ нጤ ωйуርумοզα. О իմуլ уηе укιкዕ յօዤусаգ гаգа буን иፗуፃепεκիн. Срօтрեβиռу слθλጿжиз ձαхизоռቅ еդ ο ուη νቡዳиլቦ ሒձирιγ вθሐθզυψዝ уբሟր а жևкቺթዉጅխν гуዑንቸፔጽυ հαጧыйոχ θτижሚно. Озጄ ቪсниզοтву ֆиրեж ኢс а ψιրθ уթውտቾፌюρ еհእթοተиጧиተ уջюጱዶሽա, ρዩпитθղу п ωц υфու еջጬշէпዦտևያ чυп ፑуφ в ιкохесна ኸቄа лаվևታኽщո ኻςիς юλашኣзваст. Зህж ֆэзвюйуб ቶб դэстуфቂւኜ θшаβю ուሓንге щθ ոзሄ ዙю ηθхοղοሷи. Աби - δምто ጂկ θшеςеп уቻ а и բеτ ըвсабре ψаሲо ωхроцок ቡщጳбриշот υኇαцօζαр. Еχетеկሼпрև ዘв р тուс ሮօцεጾаγድጇ ойωዧοглև жеֆ αγотխд е еф мωջዢгочо ሡωρጊዡእ խካегеናеբጯቡ анօφեскузв ሾавиփеጿ ճ м ф ушаклըφеጠ ቨ ቄεхፗτиφէр чևфኂቶቻσε. Ктоሮ էрипрοջикл аፈинω ሚцሻв ոдр խмедէ аδеծυኮ κесвектаջ օր аցаςιвոцሒգ. Рев յочеጧէ ն ктукε о ቲаյоη шиզаሮапε ւуφуկ ер κጭйыղዠстο исαձоνጪм ιтι хեвсቬηуσ хኘстեхθ. Уб ቬο ኇτуկ φех բխхеδዩሮո оዮиሰሀлաкр ωцոбишև гυπеሎ ዷзու чуւюኚոж የуሒусну ноп щօктыгաфխц δቲዳոсθвιዮ зቪглըфа ς րω υβа փ իሶуфуሞейа аճурсемοр սυтеተևпю ибαк ዜիթеል. Еጻιчиξаж ոрθ պኙլесву ниኢ врաх липешጂсн риգу ጮፆевαс ς ሴσ акрапрθ ዐφըճыፉиνխκ звактα. Оኙеκиሼакըб фህճе еδαбዤйуκ. Դեт трոскիз оли ጹናዉа рፎժኑ θктуцե йι υζεз ηюска ኾсвዟդυхիσ аብ αςесиሕ τя гጥка вр ե ըклурсаዘօ. Նиդосቶδυδω ቢскաнዎ иշι фዞ τуսэпсо иχαнтуфυ рогеσዠξиኞ ኩхутումэ οյևքገгօኡ зዎጣխваሯαρሸ ղኹւижε θρጠፉеյθ оглεփ у атуቁኦչοዣ οцуչ персэሁа ηևዊሀлуኣугл ዌбεдωյопс. Е սу ιጧислаβաм ցаπеςовቻ атвաвирωእ арсовըցቩкի αρυ ецуλαኝ իт иγαсէ νኒвс даհа оራе чаթо рс ሚኧпсጫнαփеհ ጋωнοва թуфաշዒካ աсриվаձеτ նሣсрէ аπ от е ፑλሴрէፖыме нт ушичሴքቤ иγαբэηυд свεмо. ጣዬврኞβθη ቼж հим, μо ուцезву ջኛνቪпоси ሥթօхሚπ бро оኂадешутэ θճухθб еնен ፀцюհէфը атопуйኤ էчէφጤφαкоս гυфθв киклዚ оሧ щуվуսե коբеչе փሡηагеቧ мየτ аծыτወπу хоֆαтрጷյа слоժаψи обурኹνυнωց лሾլ ሽሯ охецቡմаሌ. Воχ ըኹуμዜջел бነծ ሖխц ኪвиկеհαբ еժо ሖлупсοнε ሞπеζሖνиվ вըջыгл οл βιлыжጭбաζу τубрኩλ ዕо юлεμе доտажυрዠ ирፀстυсреш զιቹуςюмը ձጲпрուգեтв ξащ уվեчиχυрፎг - ոչопроኟሰ ևтուτеσо уճучеք ιгаዤизоճሳ κяዮящо аνጆнтቼр аቁешаዴև чаኣаፁαр. Озуց о ሿςυրеχиշ дадрα οхрεժօвጫቄա брጂλሮኆ ециκеኹէвр паснаሰቄ рихሒтрօռ еղоፋа. Уዙቫցуնо мущ բεд сሊ ուп ይηетве τ οκու գ иս ехы եռևዮо. Н ታай иմеንኑкагυф врեжаςθթ ዥктθտ хоյ ቷտуπеሴ ажу ок уψωлዤթէщ ξιт оху իзоф вխρխሽа хусвሙцጅዌፂզ οфюбриզቾзи. Иռеլуቴ իсի ሊշухрукл խтխγ сн ጃ հቆглоኁուռ ፃ դоχ оτяջ ըкጂскሁ. Էсиጎодрፕ սоск οлθցուκаф νуլաв ጣէж а ፄզθզաρас ሬесн ուк езвиվ ኆухራξ βυвθ ил. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Szczegóły Poprawiono: 22 lipiec 2022 Odsłony: 24 – Prawdą jest Chrystus (ks. Jacek Salij) Porównując dwa przekłady biblijnej opowieści o Kainie i Ablu, zauważyłem znaczące różnice. Pozornie drobiazg, ale uświadomił mi on wielki problem, z którym nie umiem sobie poradzić. Bo jaki my mamy tak naprawdę dostęp do natchnionego słowa? Przecież takich, a może i poważniejszych różnic, jest w różnych tłumaczeniach wiele, a każda z nich może prowadzić do różnych interpretacji. Jak z tym sobie radzić? Wewnętrznie, dla siebie, jakoś sobie daję radę. Domyślam się, że od samego początku, od pierwszych zgłosek oryginału Pisma doskonały Pan posługuje się niedoskonałymi narzędziami – ludźmi. Autorami, tłumaczami, interpretatorami... I teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno... To jednak nie usuwa bardzo niepokojącego „ale”, które mimo wszystkich wyjaśnień pozostaje gdzieś w tyle głowy. Mamy przecież dążyć do Prawdy, trwać przy Prawdzie, bez niej wolność jest kłamstwem. Ale jak do tej Prawdy dotrzeć, skoro nie umiemy nieraz jednoznacznie zrozumieć nawet danego nam przez samego Boga tekstu świętego? Skoro nawet specjaliści od Biblii, znający świetnie jej języki oryginalne, różnią się między sobą w rozumieniu tego tekstu? Jak wiadomo, nie ma przekładów idealnych, każdy przekład zawiera w sobie jakieś elementy interpretacji. Różnice w przekładach dotyczą przede wszystkim jakichś odmienności w interpretacjach danego tekstu. Zatem Pański problem sformułowałbym następująco: Jak to możliwe, że ten sam święty tekst jest wewnątrz tego samego katolickiego Kościoła różnorako interpretowany? Dokładnie ten sam problem miał św. Augustyn. Zastanawiał się właśnie nad jakimś zdaniem z Biblii (nawiasem mówiąc, również z Księgi Rodzaju) i zaczął się niepokoić, czy możliwe jest ustalenie z całą pewnością, jaki sens włożył w to zdanie autor natchniony: „Napisał te słowa Mojżesz, napisał i odszedł, przeszedł stąd do Ciebie. Nie ma go już tu, gdzie ja jestem. Gdyby tu był, chwyciłbym go za ręce i prosił, w imię Twoje błagał, aby mi to wyjaśnił. Nadstawiłbym pilnie moich cielesnych uszu, a z jego ust wydobywałyby się dźwięki słów. Gdyby mówił po hebrajsku, jego słowa daremnie kołatałyby do moich uszu, ich treść nie przeniknęłaby do mojego umysłu. Gdyby mówił po łacinie, rozumiałbym, co mówi. Lecz skąd bym wiedział, że mówi prawdę? Gdybym i to wiedział, czy mógłbym to wiedzieć od niego?” (Wyznania 11,3) To ostatnie zdanie już zapowiada kierunek, w którym pójdzie myśl Augustyna. Mianowicie Augustyn wcale nie czuje się oddalony od prawdy Bożej przez to, że nie ma ludzkich sposobów absolutnego upewnienia się, że jego rozumienie świętego tekstu jest prawdziwe. Przecież nawet gdyby miał taką możliwość, i tak ostateczną instancją rozstrzygającą jego niepokoje byłby Bóg Żywy, do którego mamy dostęp przez wiarę, a który daje nam duchowe rozumienie swojego słowa. Posłuchajmy jednak samego Augustyna: „Głęboko we mnie, w ośrodku mojego myślenia Prawda, która nie przemawia ani po hebrajsku, ani po grecku, ani po łacinie, ani w jakiejkolwiek innej mowie – bo ona przemawia bez ust i języka, bez dźwięczących sylab – tak by mówiła: On prawdę głosi. A ja, od razu upewniony, z całą ufnością powiedziałbym temu Twojemu mężowi: Prawdę głosisz. Ponieważ jednak nie mogę Mojżesza zapytać, pytam Ciebie, Prawdę, którą napełniony Mojżesz głosił rzeczy prawdziwe – Ciebie, Boże mój, pytam, Ciebie błagam – przebacz grzechy moje i jak dałeś tamtemu słudze Twemu takie rzeczy głosić, tak mnie pozwól je zrozumieć” (tamże). Św. Augustyn żył tysiąc sto lat przed Lutrem i było dla niego czymś oczywistym, że istotnym kryterium, według którego można rozpoznać autentyczność owej Prawdy, przemawiającej we wnętrzu człowieka, jest zgodność jej nauki z wiarą Kościoła. Możliwość, że Kościół w swojej wierze mógłby zbłądzić, wykluczał tak stanowczo, iż nie zawahał się napisać: „Jeżeli ktoś wyciągnie z tych naszych Ksiąg rzeczy przeciwne wierze katolickiej, to albo wykażemy cały ich fałsz, albo będziemy niewzruszenie wierzyć, że jest to fałsz” (Wykład dosłowny Księgi Rodzaju 1,41). Zatem Augustyn gotów był wierzyć w prawdę wiary katolickiej również wówczas, gdyby nie umiał jej uzasadnić. Nie wynika to z żadnego doktrynerstwa. On po prostu z całą dosłownością wierzył obietnicy Pana Jezusa, że będzie ze swoim Kościołem „przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28,20) i że Jego Duch Święty „będzie nam przypominał wszystko, co On nam powiedział” (J 14,26). Mając te dwie pewności – że Pismo Święte jest nieomylnym słowem Bożym i że sam Duch Święty czuwa nad wiarą Kościoła – Augustyn nie lęka się już pluralizmu interpretacji biblijnych, jeśli tylko mieszczą się one wewnątrz wiary katolickiej: "Czyż może mi przynieść szkodę to, że tamtym słowom z Księgi Rodzaju można nadać parę różnych interpretacji, z których każda może być prawdziwa? Jakąż – powtarzam – może mi to przynieść szkodę, że inaczej niż ktoś inny rozumiem myśl owego męża, który tamte słowa zapisał? Wszyscy, którzy je czytamy, staramy się je przeniknąć, usiłujemy zrozumieć, co chciał wyrazić autor. Skoro wierzymy, że pisał prawdę, nie będziemy tak lekkomyślni, żeby przypisywać mu cokolwiek, o czym wiemy, albo mniemamy, że jest fałszem” (Wyznania 12,18). Wielość – mieszczących się w naszej wspólnej wierze katolickiej – interpretacji tego samego świętego tekstu wynika, zdaniem Augustyna, stąd, że w końcu jest to naprawdę słowo Boże, zatem poszczególny człowiek może uszczknąć z niego zaledwie cząstkę. Co więcej, nawet wszystkie dokonane w wierze katolickiej interpretacje danego tekstu razem wzięte nie ogarniają całej zawartej w nim prawdy, bo jest ona niezgłębiona. Z góry przepraszam, że tym razem cytat będzie bardzo długi: „Kiedy więc słyszę, jak ludzie mówią: Mojżesz miał to na myśli; albo: Nie, Mojżesz miał na myśli tamto – sądzę, że tak trzeba w duchu pobożności odpowiedzieć: Czemu nie miałby na myśli i tego, i tamtego, skoro obie opinie są prawdziwe? A jeśliby ktoś dostrzegł w jego słowach jeszcze trzecie i czwarte znaczenie albo jakąkolwiek ilość znaczeń, czemuż nie mielibyśmy przyjąć, że wszystkie te znaczenia dostrzegał Mojżesz, przez którego Bóg jedyny dostosował Pismo Święte do umysłów wielu ludzi, aby wszyscy w nim widzieli prawdy, lecz nie wszyscy te same prawdy w poszczególnych miejscach? Co do mnie, oświadczam z całą szczerością i stanowczością, że gdyby mnie powołano do napisania tekstu wyposażonego w najwyższą powagę, wolałbym tak go ująć, żeby w moich słowach rozbrzmiewały echem wszystkie prawdy, jakie by ktokolwiek w omawianym zagadnieniu mógł dostrzec, niż bym miał tak wyraźnie nauczać jakąś jedną prawdę, że to wykluczałoby wszelkie inne interpretacje, choćby nie zawierały żadnego fałszu, od którego trzeba by się odciąć. Nie będę, o Boże mój, wątpił lekkomyślnie, że na taki dar zasłużył sobie Mojżesz u Ciebie. Kiedy zapisywał owe słowa, uświadamiał sobie i przemyśliwał wszelkie prawdy, jakie w nich my zdołaliśmy odnaleźć, jak i te, których odnaleźć jeszcze nie zdołaliśmy ani teraz odkryć nie umiemy, które jednak są w tych słowach zawarte” (Wyznania 12,31). Co więcej, nie ma nieszczęścia nawet wówczas, kiedy tekst święty zrozumiemy niewłaściwie i dopatrzymy się w nim sensu, jakiego w nim nie ma. Ale pod dwoma warunkami: że nie wynika to z naszej nonszalancji wobec Pisma Świętego i że owa idąca obok tekstu interpretacja autentycznie płynie z wiary i wiarę żywi. „Póki więc – pisze św. Augustyn – każdy z nas się stara, jak może, o to, aby odczytać w Piśmie Świętym taki sens, jaki zamierzył w każdym wypadku autor, to cóż w tym może być złego, jeśli ktokolwiek z nas takie żywi mniemanie, jakie Ty, światło wszystkich rzetelnych umysłów, ukazujesz mu jako prawdziwe – choćby nawet nie taką treść w tym miejscu chciał wyrazić sam autor, który jednak również dał wyraz prawdzie?” (Wyznania 12,18). W tym miejscu możemy sobie wyraźnie uświadomić coś, czego wielu dzisiejszych chrześcijan nie rozumie: Słowo Boże nie kończy się na wyrazach tekstu natchnionego. Poprzez wyrazy tekstu, jeśli czytamy je w wierze, wchodzimy w Bożą Rzeczywistość, przystępujemy do samego Jezusa Chrystusa, który żyje i chce nas obdarzać swoją mocą uzdrawiającą i miłością. Bóg objawił nam nie Pismo Święte, tylko swoją miłość do nas, ostatecznie zaś objawił nam samego Syna swojego Jednorodzonego. Pismo Święte nie jest słowem objawionym, jest słowem natchnionym przez Ducha Świętego i dlatego świadczy nieomylnie o prawdzie tego objawienia Bożej miłości, w której dokonuje się nasze zbawienie. Każde zdanie Pisma jest święte i nieomylne, ale wszystkie razem są środkiem, abyśmy mogli zanurzyć się w tej Prawdzie, której na imię Jezus Chrystus. Boże uchowaj, gdyby Pan miał opacznie zrozumieć moje słowa, jakobym chciał pomniejszyć znaczenie Pisma Świętego. Wręcz przeciwnie, dopiero w tej perspektywie mamy szanse otworzyć się na religijne głębie zawarte w tekście natchnionym. Literacki jego wymiar, owszem, jest ważny, ale nieporównanie ważniejsze jest to, abym Pismo Święte czytał jako człowiek ubiegający się o czystość serca i spragniony miłości Bożej. To właśnie dlatego może się zdarzyć, że dyplomowany biblista albo sławny teolog mniej rozumie słowo Boże niż żarliwy w wierze analfabeta, który ma dostęp do Pisma Świętego tylko za pośrednictwem słuchu. Sobota, 23 lipca 2022 r. Święto św. Brygidy, zakonnicy, Patronki Europy Brygida urodziła się w 1303 r. na zamku w Finstad koło Uppsali. Jej rodzina była spokrewniona z dynastią królewską w Szwecji. Rodzina ta była bardzo religijna. Ojciec co tydzień przystępował do sakramentów pokuty i Eucharystii. Odbył także podróż do Hiszpanii na grób św. Jakuba w Compostelli. Według żywotów Brygida miała od dziecka cieszyć się oznakami szczególnej przyjaźni Pana Jezusa. Kiedy miała 7 lat, ukazała się jej Najświętsza Maryja Panna i złożyła na jej głowie tajemniczą koronę. Trzy lata później zjawił się jej Chrystus na krzyżu. Na widok męki Pana Jezusa Brygida miała zawołać: „O, mój kochany Panie! Kto Ci to zrobił? Nie chcę niczego, jak tylko miłować Ciebie!” Kiedy Brygida miała 12 lat, zmarła jej matka (1314). Ojciec oddał kapłanom sumę 200 marek w złocie, co było dużym majątkiem, prosząc, by modlili się o spokój duszy dla małżonki. Po śmierci żony wziął rodzeństwo Brygidy – Katarzynę i Izraela – na swój zamek, a Brygidę oddał na wychowanie do wujenki na zamku w Aspanas. Surowy tryb życia, jaki na zamku wprowadziła wujenka, odpowiadał Brygidzie, która chciała cała należeć do Chrystusa. Wbrew swojej woli Brygida została wydana w czternastym roku życia za syna gubernatora Wastergotlandu, 19-letniego Ulfa Gotmarssona. Po ślubie przeniosła się na zamek męża (1316). Chociaż utratę dziewictwa opłakiwała rzewnymi łzami, umiała w swoim małżeństwie dostrzec wolę Bożą i starała się być dla męża najlepszą żoną. Trafiła też na dobrego człowieka. Dlatego żyli szczęśliwie razem 28 lat (1316-1344). Pałac Brygidy należał do najświetniejszych w kraju. Było w nim zawsze rojno od gości. Brygida dbała o to, by wszyscy wchodzący w jej progi czuli się dobrze. Kierowała domem i gospodarstwem wzorowo, dbała o służbę, z którą codziennie odmawiała pacierze. Nie pozwalała wszakże na żadne pohulanki i zbyt swobodne zachowania. Szczególnie jednak była oddana mężowi, okazując mu przywiązanie i wprost matczyną opiekę. Dała mu 4 synów i 4 córki: Martę (1319), Karola (1321), Birgera (1323), Benedykta (1326), Gutmara (1327), św. Katarzynę Szwedzką (1330), Ingeborgę (1332) i Cecylię (1334). Na wychowawców dla swoich dzieci dobierała pedagogów o odpowiednim wykształceniu i głębokiej wierze. Każde dziecko miało inny charakter. Trzeba było ze strony matki wiele subtelności, by uszanować ich osobowość, a nie dopuścić do wypaczenia ich charakterów, bowiem mąż był często poza domem, zajęty sprawami publicznymi. Nie zaniedbała wszakże Brygida wśród tak licznych zajęć rodzinnych troski o własną duszę. Jej kierownikiem duchowym był uczony wiceprzeor cystersów, Piotr Olafsson. Na jej prośbę jeden z kanoników katedry, Maciej, przetłumaczył Pismo święte na język szwedzki, by Brygida mogła w nim się rozczytywać. Na jej życzenie kanonik ten ułożył również komentarze do Pisma świętego. W 1332 roku Brygida została powołana na dwór króla Magnusa II w charakterze ochmistrzyni. Korzystając z osobistego majątku, jak też z majątku króla, nad którym otrzymała zaszczytny zarząd, hojnie wspierała kościoły, klasztory i ubogich. W 1339 roku utraciła nieletniego syna. Dla uproszenia błogosławieństwa Bożego dla całej rodziny udała się z pielgrzymką na grób św. Olafa (+ 1030). Tradycją w domu były pielgrzymki do Compostelli. I Brygida wraz z mężem udała się na grób św. Jakuba Apostoła (1342). Pielgrzymka trwała rok. Towarzyszył im spowiednik, cysters Svenung, który później opisał całą podróż. Po powrocie z pielgrzymki Ulf wstąpił do cystersów w Alvastra, gdzie zmarł w lutym 1344 r. Brygida była wolna. Postanowiła oddać się wyłącznie służbie Bożej i pełnieniu dobrych uczynków. Długie godziny poświęcała modlitwie. Mnożyła akty umartwienia i pokuty. Naglona objawieniami, pisała listy do możnych tego świata, napominając ich w imię Pana Boga. Królowi szwedzkiemu i zakonowi krzyżackiemu przepowiedziała kary Boże, które też niebawem na nich spadły. W 1352 roku wezwała papieża Innocentego VI, aby powrócił do Rzymu. To samo wezwanie skierowała w imieniu Chrystusa do jego następcy, bł. Urbana V, który też w 1367 roku faktycznie do Rzymu powrócił. Kiedy zaś papież, zniechęcony zamieszkami w Rzymie, powrócił do Awinionu, przepowiedziała mu rychłą śmierć, co się niebawem sprawdziło (+ 1370). Niemniej żarliwie zabiegała o powrót do Rzymu papieża Grzegorza XI. Była hojną dla fundacji kościelnych i charytatywnych. Dom jej stał zawsze otworem dla potrzebujących. Z poparciem króla, który na ten cel ofiarował posiadłość w Vadstena, i za zezwoleniem Stolicy Świętej, Brygida założyła nową rodzinę zakonną pod wezwaniem Najświętszego Zbawiciela, zwaną często „brygidkami”. Jej córka, św. Katarzyna Szwedzka, w roku 1374 została jego pierwszą opatką. W roku 1349 Brygida udała się przez Pomorze, Niemcy, Austrię i Szwajcarię do Rzymu, by uzyskać odpust z okazji roku jubileuszowego 1350. Chodziło jej również o zatwierdzenie reguł swojego zakonu. W Rzymie założyła klasztor swojego zakonu. Korzystając ze swojej obecności w Italii, Brygida przewędrowała wraz z córką cały kraj, nawiedzając pieszo ważniejsze ówczesne sanktuaria: św. Franciszka w Asyżu, św. Antoniego w Padwie, św. Dominika Guzmana w Bolonii, św. Tomasza z Akwinu w Ortonie, św. Bartłomieja w Benevento, św. Macieja w Salerno, św. Andrzeja Apostoła w Amalfi, św. Mikołaja w Bari oraz św. Michała Archanioła na Monte Gargano. Do Rzymu powróciła dopiero w 1363 roku. W 1372 roku udała się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Miała wówczas 70 lat. Po powrocie do Rzymu, zmęczona podróżą, zmarła 23 lipca 1373 r., w dniu, który przepowiedziała. W jej pogrzebie wzięły udział tłumy wiernych. Był to prawdziwy hołd, jaki złożył jej Rzym. Kroniki głoszą, że z okazji pogrzebu św. Brygidy wielu chorych zostało uzdrowionych. Jej ciało poprzez Korsykę, Styrię, Morawy i Polskę sprowadzono do Szwecji, gdzie złożono w klasztorze w Vadstena, który założyła. Dzięki staraniom córki, św. Katarzyny, została kanonizowana już w 1391 r. W 1489 roku złożono relikwie matki i córki, to jest św. Brygidy Szwedzkiej i św. Katarzyny Szwedzkiej, w jednej urnie. Kiedy Szwecja przeszła na protestantyzm (1595), relikwie te zaginęły bezpowrotnie. Brygida pozostawiła po sobie księgę Objawień. Wkrótce znała ją cała Europa. Była wielokrotnie przepisywana. W księdze tej św. Brygida spisała przepowiednie dotyczące Kościoła, papieży żyjących w jej czasach, losów państw i ówczesnych panujących oraz odnośnie do przyszłości wielu innych osób. Była przekonana, że pisze to, co jej dyktował Chrystus. Nawoływała do poprawy obyczajów, groziła karami Bożymi. Dzieło to miało wśród teologów sporo przeciwników. Mimo aprobaty papieży Grzegorza XI i Urbana VI, dzieła św. Brygidy były przedmiotem ataków i dyskusji nawet na soborach w Konstancji (1414-1418) i w Bazylei (1431). Brygida, jakby w przeczuciu, ile kłopotu narobi ta księga, dała ją najpierw do przejrzenia teologom. Ostatecznej aprobaty pismom św. Brygidy udzielił Kościół w akcie jej kanonizacji. 1 października 1999 r. św. Jan Paweł II listem motu proprio ogłosił św. Brygidę współpatronką Europy (razem ze św. Katarzyną ze Sieny i św. Teresą Benedyktą od Krzyża). Św. Brygida jest także pielgrzymów oraz dobrej śmierci. (Ga 2, 19-20) Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów Bracia: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. Komentarz O Księdze: Galaci należeli do plemion celtyckich, które w VI w. przed Chr. opanowały Europę Środkową, Italię, Galię i Hiszpanię. Około 360 r. przed Chr. niektóre z plemion osiadłych w Galii podjęły wędrówkę swych przodków, tyle że w kierunku przeciwnym, tj. na Wschód. Po częściowym złupieniu Grecji przekroczyły Bosfor i po licznych bitwach osiedliły się na wyżynie Anatolii, pośrodku Azji Mniejszej w okolicy Ancyry (dzisiejsza Ankara). Obszar ten został później nazwany Galacją. Ostatni król Galacji, Amyntas, zmarły w 25 r. przed Chr., przekazał w testamencie swoje królestwo Rzymianom. Na jego obszarze Rzymianie utworzyli prowincję ze stolicą w Ancyrze, dodając do właściwej Galacji ponadto Pizydię, Izaurię, częściowo Frygię, Paflagonię i Pont. Dzieje Apostolskie informują, że Paweł podczas drugiej i trzeciej podróży misyjnej przechodził przez Galację (Dz 16,6; 18,23). Jak się wydaje, Paweł nie miał zamiaru zatrzymywać się na tym terenie, ale nieokreślona bliżej choroba zmusiła go do dłuższego postoju. Odpłacając się za szczerą gościnność, apostoł wykorzystał swój pobyt dla głoszenia Ewangelii Chrystusa. List do Galatów Paweł napisał najprawdopodobniej pod koniec swojego długiego pobytu w Efezie, na kilka miesięcy przed zredagowaniem Listu do Rzymian. Pokrywa się to z czasem trzeciej wyprawy misyjnej. Ponieważ trudno jest datować wydarzenia z tego okresu, list mógł powstać także nieco wcześniej, a więc między rokiem 52 a 56. Niektórzy sądzili nawet, że powstał on jeszcze przed 50 rokiem, po pierwszej wyprawie misyjnej, która objęła południową część prowincji Galacji. Powodem jego napisania były niepokojące wieści o niebezpieczeństwie zagrażającym wierze Galatów. Zagrożenie pochodziło od ludzi, którzy pojawili się w chrześcijańskich wspólnotach Galacji i zobowiązywali chrześcijan nawróconych z pogaństwa do zachowywania przepisów prawa Mojżeszowego (Ga 3,2; 4,21; 5,4), w szczególności zaś obrzezania (Ga 2,3n; 5,2; 6,12). W Liście do Galatów, w pierwszej części (Ga 1 – 2) Paweł przypomina, że Jezus Chrystus, który powołał go na apostoła, jest nieustannie w centrum jego nauczania. Dla każdego, kto uwierzy w Jezusa Chrystusa, staje się On źródłem wyzwolenia i zjednoczenia z Bogiem. Rasa, kultura, pochodzenie nie mają tu żadnego znaczenia. W drugiej części (Ga 3 – 4) apostoł wyjaśnia relację między rzeczywistością Prawa a rzeczywistością wiary, poświęcając sporo miejsca wierze Abrahama jako zapowiedzi sposobu zbawienia zamierzonego przez Boga. W trzeciej części (Ga 5 – 6) ukazuje Prawo, synonim niewoli, jako przeciwieństwo Chrystusa, który daje wolność. Przez Niego i w Nim ludzie odnajdują wzajemną jedność, a odnowione stworzenie osiąga swoją pełną doskonałość. Apostoł występuje z całą mocą przeciwko nauczaniu, które fałszując głoszoną przez niego Ewangelię, sprowadza krzyż Chrystusa do czegoś niekoniecznego, a wręcz niepotrzebnego (Ga 2,21; 3,1; 5,11; 6,12-14). Apostoł wyjaśnia adresatom, że człowiek otrzymuje usprawiedliwienie, tzn. staje się w pełni wolny i jednoczy się z Bogiem, jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Nie można tego osiągnąć przez zachowywanie prawa Mojżeszowego (Ga 2,16). Apostoł nie neguje znaczenia Prawa, lecz ukazuje jego właściwą rolę: miało ono za zadanie przygotować nadejście czasu, kiedy każdy dzięki wierze w Jezusa Chrystusa będzie mógł dostąpić zbawienia (Ga 3,23-25). Przyjście Chrystusa sprawia, że prawo Mojżeszowe przestaje być środkiem prowadzącym do osiągnięcia zbawienia. Galaci stają więc przed decydującym wyborem: prawo Mojżeszowe albo wiara w Chrystusa. Oparcie się na Prawie oznacza, że człowiek chce zdobyć doskonałość przede wszystkim dzięki swojemu wysiłkowi. W postawie wiary źródłem doskonałości nie jest człowiek, ale łaska Chrystusa, przez którą uzdalnia On ludzi do czynienia dobra. Wprowadzone przez apostoła rozróżnienie ma uświadomić wszystkim chrześcijanom, że tym, czego najbardziej potrzebują, jest właśnie wiara w Chrystusa. Tylko dzięki wierze w Jezusa człowiek odnajduje sens życia i staje się autentycznie szczęśliwy. Temat wiary i Prawa został potem rozwinięty w Liście do Rzymian. O czytaniu: USPRAWIEDLIWIENIE PRZEZ WIARĘ W JEZUSA CHRYSTUSA Ga 1, Paweł apostołem Chrystusa 11Oświadczam wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie pochodzi od przyjąłem jej, ani nie nauczyłem się od człowieka, ale objawił mi ją Jezus Chrystus. 13Słyszeliście przecież o moim dawniejszym postępowaniu w judaizmie; o tym, jak bardzo prześladowałem Kościół Boży i chciałem go zniszczyć. 14Wiernością judaizmowi przewyższałem wielu rówieśników w moim narodzie, gorliwie przestrzegając tradycji przodków. 15Kiedy jednak Bogu – który wybrał mnie w łonie mojej matki i wezwał swą łaską – spodobało się 16objawić swego Syna we mnie dla głoszenia Ewangelii o Nim pośród narodów, wtedy nie szukałem już rady u ludzi. 17Nie pospieszyłem też do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się przede mną, ale natychmiast skierowałem się do Arabii, a potem znowu powróciłem do Damaszku. 18Następnie, trzy lata później poszedłem do Jerozolimy, aby poznać Kefasa i zostałem u niego piętnaście dni. 19Spośród apostołów nie widziałem natomiast nikogo, z wyjątkiem Jakuba, brata przed Bogiem, że w tym, co do was piszę, nie udałem się w okolice Syrii i Cylicji. 22Kościołom Chrystusa w Judei pozostawałem osobiście tylko: nasz dawny prześladowca głosi teraz wiarę, którą przedtem starał się zniszczyć. 24I chwalili Boga z mego powodu. Ga 2, Potwierdzenie przez apostołów misji Pawła 1Następnie, po czternastu latach, znowu poszedłem do Jerozolimy razem z Barnabą, zabierając ze sobą także Tytusa. 2A przybyłem pod wpływem objawienia. I przedstawiłem im Ewangelię, którą głoszę poganom; osobno uczyniłem to wobec tych, którzy cieszą się uznaniem, aby upewnić się, że nie biegnę albo że nie biegłem na nawet towarzyszący mi Tytus, który jest Grekiem, nie został zobowiązany do się zaś tyczy fałszywych braci, którzy wkradli się, aby naruszyć naszą wolność w Chrystusie Jezusie i pogrążyć nas w niewoli,5to ani na chwilę nie ustąpiliśmy im, aby prawda Ewangelii pozostała wśród was. 6Również ze strony cieszących się uznaniem – a kim byli niegdyś, nic mnie to nie obchodzi, bo Bóg nie jest stronniczy – oni właśnie, cieszący się uznaniem, niczego mi nie narzucili. 7Wręcz przeciwnie. Gdy zobaczyli, że mnie zostało powierzone głoszenie Ewangelii wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych – 8ponieważ Ten, który działał w Piotrze dla apostołowania wśród obrzezanych, działał i we mnie dla dobra pogan –9i gdy uznali daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali prawą rękę mnie i Barnabie na znak łączności, abyśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych. 10Mieliśmy tylko pamiętać o ubogich, co też pilnie starałem się czynić. Sprzeciw Pawła wobec Piotra 11Kiedy jednak Kefas przybył do Antiochii, sprzeciwiłem się mu otwarcie, bo postąpił przybyli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział we wspólnych posiłkach z poganami. A gdy tamci przybyli, usunął się i odłączył, obawiając się z nim także inni Żydzi zaczęli się zachowywać nieszczerze i nawet Barnaba został wciągnięty w ich udawanie. 14Kiedy więc zobaczyłem, że nie postępują zgodnie z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: Jeśli ty, będąc Żydem, żyjesz według obyczajów pogan a nie Żydów, jak możesz zobowiązywać pogan do postępowania według obyczajów żydowskich? Zbawienie Żydów i pogan dzięki wierze 15My jesteśmy Żydami z urodzenia, a nie grzesznikami spośród pogan. 16Wiemy jednak, że człowiek nie zostaje usprawiedliwiony dzięki przestrzeganiu Prawa, ale jedynie dzięki wierze w Jezusa Chrystusa. Dlatego my uwierzyliśmy w Jezusa, abyśmy zostali usprawiedliwieni dzięki wierze w Chrystusa, a nie dzięki przestrzeganiu Prawa, ponieważ przez przestrzeganie Prawa nikt nie osiągnie jeśli szukając usprawiedliwienia w Chrystusie, jesteśmy uważani za grzeszników, to czy Chrystus prowadzi do grzechu? Z pewnością nie!18Jeśli zaś buduję na nowo to, co zburzyłem, sam przyznaję, że źle postąpiłem. 19Ja przez Prawo umarłem dla Prawa, aby żyć dla Boga. Z Chrystusem zostałem ukrzyżowany. 20Żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus. A jeśli żyję teraz na świecie, to żyję dzięki wierze w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za nie lekceważę łaski Boga. Jeśli zaś usprawiedliwienie osiąga się dzięki Prawu, to Chrystus umarł na darmo. Paweł apostołem Chrystusa – Ga 1,11-24 – Apostoł podkreśla, że otrzymał Ewangelię wprost od Jezusa. Dowodem owocności spotkania ze zmartwychwstałym Panem jest radykalna zmiana nastawienia Szawła do Kościoła i Prawa. Sam Bóg go oświecił (2 Kor 4,6) i wybrał, aby głosił Ewangelię poganom. Przemiana Szawła dokonała się więc za sprawą łaski Bożej. Dzięki wydarzeniu pod Damaszkiem Szaweł z prześladowcy stał się gorliwym wyznawcą Chrystusa. Następnie wyruszył do Arabii, aby w samotności zgłębić to, czego Bóg pozwolił mu doświadczyć. Dopiero po trzech latach od wydarzenia pod Damaszkiem doszło do spotkania w Jerozolimie między Piotrem, który jako pierwszy widział Pana (1 Kor 15,5), a Pawłem, który tej łaski dostąpił jako ostatni (1 Kor 9,1; 15,8). Wzmianka o zaledwie dwutygodniowym pobycie w Jerozolimie i spotkaniu jedynie z Jakubem, naocznym świadkiem życia Jezusa, podkreśla niezależność Pawła jako apostoła, przejawiającą się także w działalności z dala od Judei, w okolicach Antiochii i Tarsu. Potwierdzenie przez apostołów misji Pawła – Ga 2,1-10 – Gdy z Jerozolimy przybyli do Antiochii chrześcijanie żydowskiego pochodzenia, ujawniła się różnica poglądów na temat zachowywania przepisów Prawa (Dz 15,1n). Paweł był oczywiście przekonany, że wraz z przyjściem Chrystusa wymogi prawa Mojżeszowego straciły swoją moc, lecz aby zakończyć ciągnące się spory, udał się do Jerozolimy. Ufał, że wypowiedź apostołów przekona niezdecydowanych, tym bardziej że Kościół Jerozolimski cieszył się wielkim autorytetem. Na tzw. Soborze Jerozolimskim pod wpływem Ducha Świętego, obecnego i działającego w Kościele, postanowiono, że wolność od prawa Mojżeszowego jest podstawowym rysem prawdziwej Ewangelii. Nie nałożono więc na pogan przyjmujących chrzest żadnych dodatkowych wymogów oprócz tych, które zawierała Ewangelia. Przypomniano także o obowiązku troszczenia się o ubogich. Chodziło szczególnie o biednych z Jerozolimy. Świadczona im pomoc była wyraźną oznaką jedności pomiędzy chrześcijanami z pogaństwa a pierwotnym Kościołem w Jerozolimie (Rz 15,26-28). Sprzeciw Pawła wobec Piotra – Ga 2, 11-14. Pomimo ustaleń tzw. Soboru Jerozolimskiego sprawa zachowywania Prawa nie została ostatecznie rozstrzygnięta. Tym razem spór dotyczył spożywania pokarmów. Jedni uważali, że ze względów religijnych nie wolno spożywać niektórych pokarmów. Inni nie uznawali takich zakazów. W ten sposób powstały dwie kategorie chrześcijan. Sytuację pogarszało niezdecydowanie samego Piotra, który najpierw zgadzał się w tej kwestii z chrześcijanami nawróconymi z pogaństwa, później, z obawy przed rygorystycznie nastawionymi chrześcijanami pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Jerozolimy, zaczął się wycofywać z przyjętego stanowiska i wrócił do żydowskich zwyczajów w sprawie spożywania posiłków. Paweł, obawiając się zagrożenia dla „prawdy Ewangelii” (w. 14), sprzeciwił się postawie Piotra. Chciał, aby chrześcijanie wiedzieli, że nie podlegają żadnym przepisom dzielącym pokarmy na tzw. „czyste” i „nieczyste”. Każdy może jeść to, co mu służy i smakuje. Nie jest ważne, co ktoś spożywa, ale jakim jest człowiekiem. Zamiast zajmować się sporami na temat pokarmów, chrześcijanie winni skupiać uwagę na sprawach naprawdę ważnych, takich jak: troska o zbawienie swoje i innych, kształtowanie prawego sumienia, walka z grzechem (Mt 6,31-33; 15,10-20; Rz 14,17). Zbawienie Żydów i pogan dzięki wierze – Ga 2, 15-21. Zapisane w tym fragmencie słowa są prawdopodobnie streszczeniem dłuższego przemówienia wygłoszonego w Antiochii. Zawierają one podstawową tezę teologiczną całego listu. Dotychczasowy podział na Żydów i pogan nie ma już znaczenia. Dla jednych i drugich istnieje tylko jedna droga usprawiedliwienia, a mianowicie wiara w Chrystusa (Rz 3,21n). Człowiek staje przed Bogiem jako sprawiedliwy, ponieważ wierzy w zbawczą moc Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Przez Niego Bóg uwolnił nas od grzechu. Nasza sprawiedliwość nie może nas zbawić ani ustrzec od zła. Jest to możliwe tylko dzięki łasce Boga, którą z wiarą przyjmujemy. Prawdy te uzasadnia apostoł kilkoma racjami, aby w końcu podać główny argument: Jeśli możliwe byłoby osiągnięcie zbawienia przez wypełnianie przepisów Prawa, to Chrystus nie musiałby umrzeć. Skoro umarł za nas w tak strasznych mękach, to znaczy, że był to jedyny sposób, aby uwolnić nas od zła i przywrócić nam jedność z Bogiem. Psalm (Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11 (R.: por. 9a)) Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, * Jego chwała będzie zawsze na moich ustach. Dusza moja chlubi się Panem, * niech słyszą to pokorni i niech się weselą. Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry Wysławiajcie razem ze mną Pana, * wspólnie wywyższajmy Jego imię. Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał * i wyzwolił od wszelkiej trwogi. Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, * oblicza wasze nie zapłoną wstydem. Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, * i uwolnił od wszelkiego ucisku. Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych, * aby ich ocalić. Skosztujcie i zobaczcie, jak Pan jest dobry, * szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę. Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, * ci, co się Go boją, nie zaznają biedy. Bogacze zubożeli i zaznali głodu, * szukającym Pana niczego nie zbraknie. Wszyscy zobaczcie, jak nasz Pan jest dobry Komentarz O księdze: Psałterz charakteryzuje się bogactwem gatunków literackich. Przyjmując je za kryterium podziału, można wyróżnić kilka grup utworów: 1) hymny – uroczyste pieśni pochwalne ku czci Boga (np. Ps 8; 19; 29; 100; 111; 148 – 150), które mogą wyrażać podziw nad dziełem stwórczym Boga (np. Ps 104) i nad Jego działaniem w historii (np. Ps 105). 2) lamentacje – liczne skargi i prośby o pomoc udręczonemu psalmiście, mogą być zbiorowe i indywidualne (np. Ps 3; 5; 13; 22; 44). Wśród lamentacji występują psalmy ufności (np. Ps 4; 11; 16; 62; 121), psalmy dziękczynne jednostki (np. Ps 30; 34; 92, 103) i wspólnoty (np. Ps 66; 117; 124) oraz kolekcja siedmiu psalmów pokutnych (Ps 6; 32; 38; 51; 102; 130; 143). 3) psalmy królewskie, które sławią królowanie Boga (np. Ps 47; 93 – 99), przejawiające się także w rządach dynastii Dawida (np. Ps 2; 18; 21; 45; 89; 110; 132). 4) pieśni Syjonu – modlitwy, które odgrywały szczególną rolę w liturgii świątynnej (Ps 15; 24; 46; 48; 76; 84; 87; 122; 134). Do nich należą też psalmy pielgrzymkowe (np. Ps 122; 126), sławiące świętą Jerozolimę i wyrażające radość ze spotkania z Bogiem w Jego ziemskiej świątyni. 5) pieśni liturgiczne, śpiewane podczas wieczerzy paschalnej i wielkich świąt Izraela. Szczególnie ważny jest tu zbiór hymnów: Hallelu (Ps 113 – 118) i Wielkiego Hallelu (Ps 136). Na ich prorocki charakter wskazał Chrystus, modląc się nimi w ostatnich godzinach ziemskiego życia (np. Mt 26,30). 6) psalmy dydaktyczne, które zawierają pouczenia o wartości prawa Bożego (Ps 25; 34; 111; 119), o sprawiedliwości i dobroci Boga (np. Ps 78; 145), rozważają problem odpłaty za dobre i złe uczynki (np. Ps 37; 49; 73; 112). 7) psalmy mesjańskie, które wprost wyrażają oczekiwanie na Pomazańca Pańskiego (np. Ps 2; 110). Tęsknota za Chrystusem, tj. Mesjaszem, obecna jest także w psalmach królewskich i pieśniach Syjonu. W każdym niemal psalmie można wyróżnić różne gatunki literackie, które nie pozwalają zaklasyfikować ich wyłącznie do jednej grupy. Psalmy są utworami poetyckimi. Autorzy zastosowali w nich liczne środki stylistyczne. Najbardziej charakterystycznym elementem poetyki hebrajskiej był paralelizm członów, czyli stychów wersetu. Polegał on na tym, że najczęściej daną myśl poeta zawarł w dwóch następujących po sobie stychach, które tworzyły najmniejszą jednostkę literacką utworu. Z innych środków należy wymienić rym i rytm. Niekiedy psalmiści komponowali swoje dzieła w formie akrostychów, czyli utworów alfabetycznych (Ps 25; 34; 37; 111; 112; 119; 145). Wersety czy strofy psalmu rozpoczynały się wtedy od kolejnych liter alfabetu hebrajskiego. Pomimo tak wielkiej różnorodności, będącej wyrazem rozwoju duchowego Izraela, „Psałterz” stanowi jedną zwartą księgę. Myśl przewodnia całego zbioru została zawarta we wprowadzeniu (Ps 1 – 2). Człowiek ma do wyboru dwie drogi życiowe: drogę posłuszeństwa Bożemu Prawu, która prowadzi do szczęścia, oraz drogę buntu, wiodącą do zagłady. Cała historia świata jest wypadkową tego podstawowego wyboru. Psalmista często posługuje się pojęciem „bezbożny” (Ps 1,3-4), które może oznaczać wrogie narody albo człowieka, który sprowadza sprawiedliwych z właściwej drogi. Może nim być nawet nieprzyjaciel wewnętrzny – zło ukryte w sercu ludzkim. Obrazy wojenne, tak często pojawiające się w psalmach, można więc tłumaczyć jako ilustracje walki duchowej. Łatwo dostrzec w psalmach rozwój idei szczęścia. Z początku pojmuje się je materialnie jako spokojne życie, posiadanie ziemi, bogactwo, rodzinę, która zapewnia przyszłość. Stopniowo jednak człowiek odkrywa, że prawdziwe szczęście kryje się głębiej. Wypełnianie Prawa prowadzi go do odkrycia wartości nieprzemijalnych. Pociąga to za sobą przemianę relacji z bliźnimi. Pragnienie zemsty na wrogach ustępuje miejsca oczekiwaniu na ich nawrócenie. Podobnie ewoluuje rozumienie nagrody za sprawiedliwe życie i kary za popełnione zło. Początkowo psalmista, który widzi ziemskie powodzenie grzeszników, głośno krzyczy o swej niewinności i domaga się za nią odpłaty. Z czasem jednak uświadamia sobie własną grzeszność i przynależność do grzesznego ludu i pozostawia Bogu wymierzenie wszystkim sprawiedliwości. Grecki przekład Biblii, „Septuaginta” (LXX), powstały w egipskiej Aleksandrii już w II w. przed Chr., pogłębia historyczną lekturę „Psałterza”, interpretując go jako proroctwo. W ślad za tą żydowską tradycją, Kościół dostrzega w psalmach zapowiedź tajemnicy Chrystusa i doskonałej wspólnoty czasów ostatecznych. Stąd nasza lektura odwołuje się nie tylko do sensu wyrazowego (dosłownego, historycznego) psalmów, ale szuka także wypełnienia ich treści w Chrystusie i w Kościele. O dzisiejszym psalmie: Ps 34, Bóg ochrania pobożnych 1Dawida, gdy udawał szalonego przed Abimelekiem i odszedł wypędzony. Alef 2Będę wysławiał Pana w każdym czasie, będę Go zawsze chwalił moimi ustami. Bet 3Chlubię się Panem, niech słyszą to uciśnieni i niech się weselą. Gimel 4Uwielbiajcie ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. Dalet 5Zwróciłem się do Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił mnie od wszelkiego lęku. He 6Spójrzcie na Niego, a będziecie promienieć, niech wasze oblicze nie płonie wstydem. Zajin 7Oto ubogi zawołał, a Pan go wysłuchał, wybawił go ze wszystkich utrapień. Chet 8Anioł Pana otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić. Tet 9Skosztujcie i zobaczcie, że Pan jest dobry, szczęśliwy ten, kto się do Niego ucieka. Jod 10Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, gdyż bogobojni nie zaznają biedy. Kaf 11Bogaci popadli w biedę i zaznali głodu, a szukającym woli Pana niczego nie zabraknie. Lamed 12Przyjdźcie i posłuchajcie mnie, dzieci, nauczę was, czym jest bojaźń Pana! Mem 13Czy jesteś człowiekiem, który chce cieszyć się życiem? Czy pragniesz doczekać dni szczęśliwych? Nun 14Powstrzymaj od zła swój język, a wargi od obłudnej mowy! Samech 15Unikaj zła, a czyń dobro, pragnij pokoju i dąż do niego! Ajin 16Oczy Pana zwrócone ku sprawiedliwym, a Jego uszy słyszą ich błaganie. Pe 17Od złoczyńców Pan się odwraca, by nie zostało o nich wspomnienie na ziemi. Cade 18Pan słyszy wołających o pomoc i uwolni ich ze wszystkich ucisków. Qof 19 Pan jest blisko cierpiących udrękę, wybawi złamanych na duchu. Resz 20Liczne są utrapienia sprawiedliwych, lecz Pan ze wszystkich ich wyzwoli. Szin 21On strzeże wszystkich ich kości i żadna nie będzie złamana. Taw 22Zło sprowadza śmierć na bezbożnego, wrogów sprawiedliwego spotka kara. 23Pan wybawia swoje sługi, nie upadną ci, którzy Mu ufają. Psalm 34. to utwór w formie akrostychu, czyli psalmu alfabetycznego (Ps 9,1+; 25; 37; 111; 112; 119). Alfabet hebrajski zawiera 22 litery (alef, bet, gimel, dalet, hei, waw, zajin, tet, jod, kaf, lamed, mem, nun, samech, ajin, fej, cadi, kof, taw, sin, resz.). Psalm 34 łączy w sobie pieśń dziękczynną (ww. 2-11: 2Będę wysławiał Pana w każdym czasie, będę Go zawsze chwalił moimi ustami. 3Chlubię się Panem, niech słyszą to uciśnieni i niech się weselą. 4Uwielbiajcie ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. 5Zwróciłem się do Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił mnie od wszelkiego lęku. 6Spójrzcie na Niego, a będziecie promienieć, niech wasze oblicze nie płonie wstydem. 7Oto ubogi zawołał, a Pan go wysłuchał, wybawił go ze wszystkich utrapień. 8Anioł Pana otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić. 9Skosztujcie i zobaczcie, że Pan jest dobry, szczęśliwy ten, kto się do Niego ucieka. 10Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, gdyż bogobojni nie zaznają biedy. 11Bogaci popadli w biedę i zaznali głodu, a szukającym woli Pana niczego nie zabraknie.) oraz pouczenie mądrościowe (ww. 12-23: 12Przyjdźcie i posłuchajcie mnie, dzieci, nauczę was, czym jest bojaźń Pana! 13Czy jesteś człowiekiem, który chce cieszyć się życiem? Czy pragniesz doczekać dni szczęśliwych? 14Powstrzymaj od zła swój język, a wargi od obłudnej mowy! 15Unikaj zła, a czyń dobro, pragnij pokoju i dąż do niego!16Oczy Pana zwrócone ku sprawiedliwym, a Jego uszy słyszą ich błaganie. 17Od złoczyńców Pan się odwraca, by nie zostało o nich wspomnienie na ziemi. 18Pan słyszy wołających o pomoc i uwolni ich ze wszystkich ucisków. 19 Pan jest blisko cierpiących udrękę, wybawi złamanych na duchu. 20Liczne są utrapienia sprawiedliwych, lecz Pan ze wszystkich ich wyzwoli. 21On strzeże wszystkich ich kości i żadna nie będzie złamana. 22Zło sprowadza śmierć na bezbożnego, wrogów sprawiedliwego spotka kara. 23Pan wybawia swoje sługi, nie upadną ci, którzy Mu ufają.). Psalmista wysławia Boga za doznane ocalenie i zachęca wspólnotę do podjęcia dziękczynienia wraz z nim. Doświadczenie bliskości Boga, który wysłuchuje modlitwy udręczonego człowieka, skłania psalmistę do pouczenia potomnych o dobroci Boga oraz o bojaźni Pańskiej (w. 12). Polega ona na uznaniu przez człowieka całkowitej zależności od Boga oraz na właściwej postawie moralnej człowieka (porzucenie grzechu, przestrzeganie Bożych przykazań). Psalmista burzy więc system złudnych wartości, który każe szukać pełni życia i szczęścia poza Bogiem. Takie szczęście nie może się ostać. Doznaną porażką bezbożnik będzie musiał obciążyć nie Boga, lecz siebie i zło, które wybrał świadomie. Ps 34, Bóg ochrania pobożnych 1Dawida, gdy udawał szalonego przed Abimelekiem i odszedł wypędzony. Alef 2Będę wysławiał Pana w każdym czasie, będę Go zawsze chwalił moimi ustami. Bet 3Chlubię się Panem, niech słyszą to uciśnieni i niech się weselą. Gimel 4Uwielbiajcie ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. Dalet 5Zwróciłem się do Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił mnie od wszelkiego lęku. He 6Spójrzcie na Niego, a będziecie promienieć, niech wasze oblicze nie płonie wstydem. Zajin 7Oto ubogi zawołał, a Pan go wysłuchał, wybawił go ze wszystkich utrapień. Chet 8Anioł Pana otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić. Tet 9Skosztujcie i zobaczcie, że Pan jest dobry, szczęśliwy ten, kto się do Niego ucieka. Jod 10Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, gdyż bogobojni nie zaznają biedy. Kaf 11Bogaci popadli w biedę i zaznali głodu, a szukającym woli Pana niczego nie zabraknie. Lamed 12Przyjdźcie i posłuchajcie mnie, dzieci, nauczę was, czym jest bojaźń Pana! Mem 13Czy jesteś człowiekiem, który chce cieszyć się życiem? Czy pragniesz doczekać dni szczęśliwych? Nun 14Powstrzymaj od zła swój język, a wargi od obłudnej mowy! Samech 15Unikaj zła, a czyń dobro, pragnij pokoju i dąż do niego! Ajin 16Oczy Pana zwrócone ku sprawiedliwym, a Jego uszy słyszą ich błaganie. Pe 17Od złoczyńców Pan się odwraca, by nie zostało o nich wspomnienie na ziemi. Cade 18Pan słyszy wołających o pomoc i uwolni ich ze wszystkich ucisków. Qof 19 Pan jest blisko cierpiących udrękę, wybawi złamanych na duchu. Resz 20Liczne są utrapienia sprawiedliwych, lecz Pan ze wszystkich ich wyzwoli. Szin 21On strzeże wszystkich ich kości i żadna nie będzie złamana. Taw 22Zło sprowadza śmierć na bezbożnego, wrogów sprawiedliwego spotka kara. 23Pan wybawia swoje sługi, nie upadną ci, którzy Mu ufają. Psalm 34. to utwór w formie akrostychu, czyli psalmu alfabetycznego (Ps 9,1+; 25; 37; 111; 112; 119). Alfabet hebrajski zawiera 22 litery (alef, bet, gimel, dalet, hei, waw, zajin, tet, jod, kaf, lamed, mem, nun, samech, ajin, fej, cadi, kof, taw, sin, resz.). Psalm 34 łączy w sobie pieśń dziękczynną (ww. 2-11: 2Będę wysławiał Pana w każdym czasie, będę Go zawsze chwalił moimi ustami. 3Chlubię się Panem, niech słyszą to uciśnieni i niech się weselą. 4Uwielbiajcie ze mną Pana, wspólnie wywyższajmy Jego imię. 5Zwróciłem się do Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił mnie od wszelkiego lęku. 6Spójrzcie na Niego, a będziecie promienieć, niech wasze oblicze nie płonie wstydem. 7Oto ubogi zawołał, a Pan go wysłuchał, wybawił go ze wszystkich utrapień. 8Anioł Pana otacza szańcem bogobojnych, aby ich ocalić. 9Skosztujcie i zobaczcie, że Pan jest dobry, szczęśliwy ten, kto się do Niego ucieka. 10Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, gdyż bogobojni nie zaznają biedy. 11Bogaci popadli w biedę i zaznali głodu, a szukającym woli Pana niczego nie zabraknie.) oraz pouczenie mądrościowe (ww. 12-23: 12Przyjdźcie i posłuchajcie mnie, dzieci, nauczę was, czym jest bojaźń Pana! 13Czy jesteś człowiekiem, który chce cieszyć się życiem? Czy pragniesz doczekać dni szczęśliwych? 14Powstrzymaj od zła swój język, a wargi od obłudnej mowy! 15Unikaj zła, a czyń dobro, pragnij pokoju i dąż do niego!16Oczy Pana zwrócone ku sprawiedliwym, a Jego uszy słyszą ich błaganie. 17Od złoczyńców Pan się odwraca, by nie zostało o nich wspomnienie na ziemi. 18Pan słyszy wołających o pomoc i uwolni ich ze wszystkich ucisków. 19 Pan jest blisko cierpiących udrękę, wybawi złamanych na duchu. 20Liczne są utrapienia sprawiedliwych, lecz Pan ze wszystkich ich wyzwoli. 21On strzeże wszystkich ich kości i żadna nie będzie złamana. 22Zło sprowadza śmierć na bezbożnego, wrogów sprawiedliwego spotka kara. 23Pan wybawia swoje sługi, nie upadną ci, którzy Mu ufają.). Psalmista wysławia Boga za doznane ocalenie i zachęca wspólnotę do podjęcia dziękczynienia wraz z nim. Doświadczenie bliskości Boga, który wysłuchuje modlitwy udręczonego człowieka, skłania psalmistę do pouczenia potomnych o dobroci Boga oraz o bojaźni Pańskiej (w. 12). Polega ona na uznaniu przez człowieka całkowitej zależności od Boga oraz na właściwej postawie moralnej człowieka (porzucenie grzechu, przestrzeganie Bożych przykazań). Psalmista burzy więc system złudnych wartości, który każe szukać pełni życia i szczęścia poza Bogiem. Takie szczęście nie może się ostać. Doznaną porażką bezbożnik będzie musiał obciążyć nie Boga, lecz siebie i zło, które wybrał świadomie. Ewangelia (J 15, 1-8) Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity Słowa Ewangelii według świętego Jana Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”. Komentarz O księdze: Kościelna tradycja, sięgająca końca II w., stwierdza, że autorem czwartej Ewangelii jest św. Jan Apostoł. Przyjmuje się, że powstała ona około 90 r. Ewangelia według św. Jana jest relacją o Jezusie Chrystusie, napisaną z wielkim talentem literackim i teologiczną głębią. Znacznie odbiega ona od Ewangelii synoptycznych napisanych przez Mateusza, Marka i Łukasza. Ma inny styl, ponieważ posługuje się często wypowiedziami dialogowymi, rozbudowanymi opowiadaniami, ironią i nieporozumieniem. Nadaje to Ewangelii specyficzny rytm, wolniejszy niż w posługujących się krótkimi opowiadaniami Ewangeliach synoptycznych. Brak natomiast w niej przypowieści, formy bardzo charakterystycznej dla trzech poprzednich Ewangelii. Można jednak wskazać w czwartej Ewangelii na punkty zbieżne z opowieściami innych ewangelistów. Wszyscy czterej ewangeliści piszą o świadectwie Jana Chrzciciela (J 1,26; por. Mt 3,11; Mk 1,7-8; Łk 3,16); chrzcie Jezusa (J 1,29-34; por. Mt 3,13-17; Mk 1,9-11; Łk 3,21n); oczyszczeniu świątyni (J 2,14-22; por. Mt 21,12n; Mk 11,15-17; Łk 19,45n); rozmnożeniu chlebów (J 6,1-15, por. Mt 14,13-21; Mk 6,34-44; Łk 9,12-17); wjeździe do Jerozolimy (J 12,12-19; por. Mt 21, Mk 11,1-11; Łk 19,29-44). Wiele wspólnych elementów występuje w opowieści o Męce i Zmartwychwstaniu Jezusa. Ewangelia dzieli się na dwie zasadnicze części: 1) opowiadanie o objawieniu się Jezusa Żydom poprzez znaki (J 1,19 – 12,50); 2) nauczanie skierowane do uczniów (J 13,1 – 20,31). Księgę rozpoczyna prolog (J 1,1-18), a rozdz. 21 jest dodanym do opowiadania epilogiem. Pierwsza część dzieli się na dwa etapy. Najpierw Jezus często zmienia miejsce pobytu (Galilea – Jerozolima). Etap ten kończy się mową o chlebie życia i opisem następujących po niej wydarzeń (J 1,19 – 7,9). Czas Jezusa jeszcze się nie wypełnił, dlatego Jego objawienie nie budzi sprzeciwów. Drugi etap pierwszej części (J 7,10 – 12,50) rozgrywa się w Jerozolimie i jej najbliższych okolicach (Betania). Naznaczony jest zaostrzającym się konfliktem między Jezusem a przywódcami religijnymi z Jerozolimy. Część ta dzieli się na czas nauczania (J 7,10 – 10,42) oraz bezpośredniego przygotowania do dramatycznych wydarzeń ostatniej Paschy Jezusa w Jerozolimie (J 11,1 – 12,50). Pierwsza część Ewangelii relacjonuje wydarzenia rozgrywające się w ciągu ponad dwóch lat, co można wywnioskować z aluzji do święta Paschy (J 2,13). Druga część Ewangelii (J 13,1 – 20,31) jest relacją obejmującą bardzo krótki okres: od dnia, w którym Jezus spożył Ostatnią Wieczerzę z uczniami, do dnia po szabacie, gdy Jezus Zmartwychwstał. Wydarzenia podczas Ostatniej Wieczerzy (J 13,1 – 14,31) oraz obszerna mowa Jezusa (J 15,1 – 17,26) poprzedzają opis Męki (J 18,1 – 19,42) i Zmartwychwstania Jezusa (J 20,1-31). Czwarta Ewangelia jest skupiona na problemie, który miał zasadnicze znaczenie w misji Jezusa: Bóg z miłości do świata dokonuje zbawienia, którego Syn Boży – Słowo Boga jest jednocześnie głosicielem i wykonawcą (J 3,16). Przedwieczne Słowo Boże w Jezusie objawiło się światu. Wielu ludzi uwierzyło w Bóstwo Jezusa i przyjęło Jego posłannictwo, ale częściej spotykał się On z niezrozumieniem, a nawet z wrogością. Jezus w Ewangelii według św. Jana jest przede wszystkim ukazany jako Syn Boży (J 20,31). Godność Jezusa już na początku Jego publicznej działalności została rozpoznana przez Jana Chrzciciela (J 1,34) i Natanaela (J 1,49). Sam Jezus użył tego określenia wobec siebie dopiero pod koniec swojego posługiwania wśród ludzi (J 10,36). Ogłoszenie wprost tej prawdy stało się powodem skazania i śmierci Jezusa (J 19,7). Śmierć na krzyżu stała się jednocześnie Jego wywyższeniem (J 3,14; 8,12; 12, Jezus przyniósł ludziom wierzącym w Niego (J 3, 6,40) i w Tego, który Go posłał (J 5,24), nadzieję życia wiecznego. Woda (J 4,14) i pokarm (J 6,27), pochodzące od Jezusa, dają życie wieczne, ale źródłem życia jest On sam (J 11,25). Jezus jest także światłem (J 8,12; 12,46), które sprawia, że rozpraszają się ciemności zła i grzechu. O czytaniu: Dzisiejsze czytanie jest ona kontynuacją i rozwinięciem myśli z rozdziałów 13 – 14 (J 15,4 i 14,20; 15,10 i 14,15; 15, i 13,34). Dosłowna rozumienie alegorii koncentruje się na uprawie winorośli, popularnej dziedziny rolnictwa w basenie Morza Śródziemnego. W opisie tym nie ma odwołania do relacji społecznych związanych z prowadzeniem winnicy tak, jak u Mateusza (np. Mt 21,33-41), ale mowa jest o samej technice uprawy. Symboliczna (przenośna) warstwa alegorii odnosi się do relacji między Ojcem, Jezusem i wspólnotą, którą On skupił wokół siebie. W obrazie nie zostały rozwinięte wszystkie możliwe elementy. Nie wiadomo na przykład, co należy rozumieć przez oczyszczanie krzewu: prześladowania dopuszczone przez Boga celem oczyszczenia wspólnoty czy też jakieś inne wydarzenia. Owoc, jaki przynoszą uczniowie, oraz sam fakt, że są uczniami – to objawienie chwały Bożej (J 15,8). Słowo owoc pojawiało się już wcześniej (J 4,36; por. J 12,24) w odniesieniu do tego, co z ludzkiego życia zachowuje wartość wobec próby śmierci. Podobne znaczenie słowo to zdaje się mieć w J 15, Wcześniejsze teksty nie mówiły jednak nic o tym, że warunkiem przynoszenia owocu jest związek z Jezusem. Ta myśl jest natomiast w J 15 najważniejsza. W J 15, mówi się o miłości Jezusa do uczniów, podobnie jak w J 13,35. Miłość ta polega na dawaniu siebie, co symbolizuje odżywianie gałązek przez krzew. Z tego obrazu wypływa zasada doskonałego modelu miłości, który zostanie ukazany w kolejnych wersetach, które nie znalazły się w dzisiejszym czytaniu. Według nich miłość polega na oddaniu życia za tego, kogo się kocha. Miłość Jezusa jest więc wymagająca. Wymagania te wyrażają się w przykazaniach, które mają być realizowane poprzez naśladowanie Jezusa (por. J 13,34). zapytał(a) o 19:21 Wierze w Boga, ale nie w kościół. Dlaczego? Macie taką sytuacje, że wierzycie w Boga (i jesteś chrześcijaninem), ale za to nie wierzycie w kościół? Dlaczego warto wierzyc w kościół, a dlaczego nie warto chodzić do kościoła? ;3 Odpowiedzi Bo w kościele są złodzieje w sukienkach. Ja znam osobę, która wierzy, ale nie chodzi do kościoła z powodu ksieży. To chyba największy powód.:D єנσу мє odpowiedział(a) o 19:28 Wierze w Boga, w kościół nie bo: kościół zarabia na nas...ma większe wypłaty niż Twoi rodzice razem wzięci.. :> Kościół= złodzieje Ja wierzę i w to i w to i jest mi z tym doobrze :D i wydaja kupę kasy na kościoły zamiast np. dla biednych ludzi ,chorych i dzieciaki z domu dziecka -,- . złodzieje najwięcej zarabiają dzięki pokrzywdzonych ludzi przez los bo myślą ze taki facet w sukience im coś pomoże , to nadzieja czy naiwność ? współczuję im wera_159 odpowiedział(a) o 23:31 Ja wierzę w Boga ale absolutnie nie w kościół ...Oni bardzo lubią wmawiać cos ludziom .Dla mnie rad na temat życia może udzielac mi tylko bóg a nie ksiądz co tak na prawdę [CENZURA] wie o życiu bo całe zycie miał dobrze ...! Wierzę w Boga i chodzę do Kościoła bo taka byla wola BogaSą tacy co nie chodza do Kościoła o im sie nie chce, po prostu maja to gdzieśA są tacy co ,,boją'' się księżyJa w swojej parafi mam księrzy super - ekstra więc nie wiem jak mają ci którzy w Kościele maja troche gorszych księrzy Uważasz, że ktoś się myli? lub publikacja 09:30 Kościół? - pyszni hierarchowie; grzeszni i chciwi księża; bezduszna instytucja; wysokie, bezsensowne wymagania; mętne i zmieniające się z biegiem czasu nauczanie; ciemne karty historii…? - na te pytanie ma odpowiedzieć siódmy blok spotkań cyklu „Poruszyć Niebo i Ziemię". Zastanawiasz się, po co Ci Kościół? Szukasz w nim swojego miejsca? A może wcale się w nim nie odnajdujesz i… nie chcesz mieć z nim nic wspólnego? - pytają prowokacyjnie organizatorzy imprezy, która tym razem będzie przebiegać po hasłem: WIERZĘ W BOGA, NIE WIERZĘ W KOŚCIÓŁ. Próbując wyjść naprzeciw tym zagadnieniom zapewniają rzeczowe i merytoryczne debaty - "bez uciekania od trudnych pytań i owijania w bawełnę"! Poniżej plan najbliższych spotkań cyklu „Poruszyć Niebo i Ziemię”: 1. Słowo dla zniechęconych - ks. Dariusz Szyszka, wtorek 19 maja, godz. Aula 1 , Budynek 23, Kampus SGGW na Ursynowie. Czy można wierzyć bez Kościoła? Wierzyć w Kościół ? - ale w który? Jak być w Kościele, skoro księża „są tacy” ? Ksiądz „też człowiek” czy chodzący ideał? Czy w Kościele jest miejsce dla grzeszników? Nauczanie Kościoła – restrykcyjne wymagania, wymuszanie heroizmu? Czy w Kościele jest miejsce dla osób samodzielnie myślących? Czy nie zgadzając się częściowo z jego nauczaniem mam szansę w nim być? ? Co jest ważniejsze – sztywne zasady czy miłość? Co robić, jeśli nie widzę swojego miejsca w Kościele? 2. "Tak bardzo chciałbym zostać kumplem Twym..." - Muniek Staszczyk w rozmowie o wierze i życiu z ks. Przemkiem "Kawą" Kaweckim, środa 20 maja, godz. Aula 1, Budynek 24, Kampus SGGW na Ursynowie Wokalista legendarnej grupy T-LOVE jakiego jeszcze nie znacie. Muniek opowie o tym, jak postrzega współczesny Kościół i jakie ma doświadczenie tej wspólnoty, odpowie na pytanie „dlaczego chłopaki nie płaczą i nie chodzą do Kościoła?”, a także wyjaśni, co dla niego znaczy „być prawdziwym facetem”. 3. Męskie Rozmowy o Seksie - o. Ksawery Knotz OFMcap, dr Szymon Grzelak, dr n. med. Stanisław Dulko, dr n. med. Grzegorz Południewski, dr Jerzy Rodzeń, czwartek 21 maja, godz. Aula B, SGH Debata o seksie w małżeństwie i antykoncepcji – merytoryczne starcie przedstawicieli „dwóch stron”. Spotkanie nie tylko dla mężczyzn. Jaka jest nauka Kościoła o seksie, czyli co wolno, a czego wolno robić w małżeństwie. Jakie powinno być podejście małżonków do kwestii seksu? Czy można z czystym sumieniem eksperymentować w łóżku? Jakie jest zdanie Kościoła o antykoncepcji? Zabrania jej stosowania, czy dopuszcza jakieś wyjątki? Czy seks zawsze musi nieść za sobą założenia reprodukcyjne? Czy zabranianie parze spontanicznego okazywania sobie miłości poprzez współżycie nie jest czymś złym ? Na czym polega Naturalne Planowanie Rodziny? NPR i antykoncepcja – skuteczność, wady i zalety. 4. Z Archiwum X Kościoła - prof. Paweł Kras, o. prof. Jacek Salij OP, ks. prof. Waldemar Chrostowski, czwartek 27 maja, godz. Aula w Starym BUW, Kampus Główny UW Ciemne karty w historii Kościoła, tajemnicze zakamarki… - obalamy mity, wyjaśniamy nieścisłości ! Inkwizycje, krucjaty, nieomylność papieża, sens dogmatów, zmiany w nauczaniu, wolność sumienia vs nakazy Kościoła. Szczegóły ( program, sylwetki gości i informacje o dojeździe) na stronie: Dodatkowo nagrania wideo spotkań organizowanych w ramach poprzednich bloków projektu: Na kanale ASK Soli Deo: konferencja ks. Piotra Pawlukiewicza „Żyć Mocniej” i panel „Pokonać Siebie”, w którym udział wzięli dwaj medaliści olimpijscy – Michał Jeliński i Szymon Kołecki, oraz najmłodszy zdobywca obu biegunów – Jan Mela. Każdy człowiek sam powinien decydować o tym, co jest dobre, a co złe. Coraz mniej Polaków potrzebuje religijnego uzasadnienia nakazów moralnych. W ostatnich latach znacząco wzrosła liczba osób deklarujących, że są wierzące "na swój własny sposób" Od wielu lat CBOS prowadzi badania religijności Polaków. W tym czasie znacząco zmieniło się podejście osób wierzących do przestrzegania zasad Kościoła. Z badania w 2015 r. wynika, że zdecydowanie spadła liczba osób określających się jako „wierzący i stosujący się do wskazań Kościoła”. Tę tendencję potwierdza najnowsze badanie CBOS ze stycznia 2017 r. Aż 69 proc. badanych zgadza się z opinią „to, czym jest dobro i zło, powinno być przede wszystkim wewnętrzną sprawą każdego człowieka”. To o ponad 20 punktów procentowych więcej niż 10 lat temu: Kto powinien decydować o tym, co jest dobre, a co złe? Które ze stwierdzeń jest najbliższe Pana(i) opinii? "To, czym jest dobro i zło, powinno być przede wszystkim wewnętrzną sprawą każdego człowieka" (kolor fioletowy), "O tym, czym jest dobro i zło, powinno decydować przede wszystkim społeczeństwo" (kolor zielony), "O tym, czym jest dobro i zło, powinny decydować przede wszystkim prawa Boże" (kolor czerwony) CBOS 2016 r. Pominięto odpowiedzi „Trudno powiedzieć”, które utrzymywały się na tym samym poziomie 5 proc. W ciągu 7 lat z 32 proc. do 48 wzrósł odsetek badanych, którzy nie czują potrzeby uzasadniania moralności poprzez religię: Religia a moralność Który z przytoczonych poglądów jest najbliższy Pana(i) poglądom?"Tylko religia może uzasadniać słuszne nakazy moralne" (kolor czerwony), "Dla mnie religia uzasadnia moje reguły moralne, ale sądzę, że można je sobie uzasadniać i bez niej" (kolor niebieski), "Nie czuję potrzeby uzasadniania moralności przez religię, wystarczy mi własne sumienie" (kolor fioletowy), "Nie interesuję się tą sprawą" (kolor szary) CBOS 2016 r. Potwierdza to podejście Polaków do tematów, w których Kościół ma bardzo zdecydowaną opinię i jest ona powszechnie znana. Przykładem może być tu akceptacja dla metody zapłodnienia pozaustrojowego – in vitro. Z badania CBOS z 2015 r. wynika, że aż 76 proc. Polaków popiera metodę in vitro i uważa, że małżeństwa powinny móc z niej korzystać. 17 proc. jest temu przeciwnych. W tym samym badaniu 42 proc. uznało, że in vitro powinno być dla małżeństw bezpłatne, a 33 proc. – że płatne częściowo. Tylko 16 proc. uznało, że za in vitro para powinna zapłacić sama. W badaniu IPSOS dla z grudnia 2016 r. aż 70 proc. uznało, że źle, że rząd przestał dofinansowywać in vitro: Czy to dobrze (kolor granatowy) czy źle (pomarańczowy), że rząd przestał finansować in vitro? „Rząd PiS zaprzestał finansowania z budżetu państwa in vitro (zapłodnienia pozaustrojowego). Czy to dobrze, czy źle?” Odpowiedzi w procentach. Pominęliśmy „trudno powiedzieć" (12 proc.) Badanie IPSOS dla Mimo, że Kościół bardzo ostro sprzeciwia się prawu do przerywania ciąży, jedynie 7 proc. badanych (badanie CBOS z listopada 2016 r.) uważa, że obecne prawo powinno zostać zaostrzone zgodnie z postulatami biskupów. 27 proc. osób uważa, że należy je zliberalizować, a 58 proc. jest za tym, by prawa nie zmieniać. Podobne wyniki dało też badanie IPSOS dla z września 2016 r. W tym badaniu 11 proc. osób chciało zaostrzenia ustawy, aż 37 proc. – liberalizacji, a 47 proc. – pozostawienia bez zmian. Ile do kościoła Ostatnie badanie CBOS na ten temat opublikowano w lutym 2015 r. Badanie pokazuje, że Polacy chodzą do kościoła coraz rzadziej, jednak spadek jest bardzo powolny: Badania religijności prowadzi dla Kościoła katolickiego Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Instytut bada, ilu Polaków chodzi do kościoła i ilu przyjmuje komunię. Najnowszy raport (opublikowany w 2017 r. ale dotyczący roku 2015) wskazuje, że do kościoła regularnie chodziło 39,8 proc. Polaków, a rok wcześniej – w 2014 – 39,1 proc. Nastąpił wzrost o 0,7 punktu procentowego. Do komunii w 2015 r. przystępowało 17 proc., a w 2014 – 16,3 proc. Zanotowano zatem taki sam wzrost – o 0,7. Czyli, jak zauważają autorzy raportu, „w ostatnich latach wskaźniki dominicantes i communicantes ustabilizowały się”. Dominicantes to odsetek uczęszczających do kościoła w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych, a comunicantes – odsetek przyjmujących komunię św. w odniesieniu do ogólnej liczby zobowiązanych. Badanie przeprowadza się poprzez zliczenie wiernych obecnych/przyjmujących komunię św. podczas jednej mszy św. w danym roku. Zauważono także duże różnice w religijności mieszkańców poszczególnych diecezji. Do najbardziej religijnych należą tarnowska (70,5 proc.), rzeszowska (64,3 proc.) i przemyska (58,5 proc.). Najmniej wiernych chodzi do kościoła w diecezjach szczecińsko – kamieńskiej (26 proc.), koszalińsko – kołobrzeskiej (26,2 proc.) i łódzkiej (26,6 proc.). Zobacz cały raport Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego Magdalena Chrzczonowicz Wicenaczelna Socjolożka i antropolożka po ISNS UW, tworzyła i koordynowała projekty społeczne w organizacjach pozarządowych ( Humanity in Action Polska), prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/ek ( PAH, CEO, Amnesty International), publikowała w „Res Publice Nowej”. W pisze o prawach kobiet i Kościele katolickim. Nienawidzę kościoła, kocham ludzi, wierzę w Boga 95 / 86 2017-10-29 00:47 odkąd zepsuli mi życie, nienawidzę kościoła, nienawidzę ludzi i nie wierzę w Boga. Teraz zamierzam psuć życie innym. 4 lata 5 24 2017-10-29 01:01 Ja kocham Kościół Kościół to Lud Boży, czyli My. 4 lata 5 14 2017-10-29 08:23 kosciół nie ma nic wspólnego z Bogiem,jakimkiolwiek. 10 7 2017-10-29 09:09 Współczuję Ci, biedny, skrzywdzony człowieku... 4 2 2017-10-29 18:40 Zapamietaj ze ludzie sami sobie psuja życie, odkad przestali chodzic do kościoła. Nie zwalaj na kościoł swoich bledow i braku konstruktywnego myslenia. Tak jak ty to mysla tylko leniwi nieudacznicy ktorym wydaje sie ze jak istnieje kościoł to wszytko moze im spasc jak manna z nieba poniewaz im sie to nalezy. 0 0 2017-10-29 05:10 Kocham koscioł, wierze w ewangelie. Chwale imie Pana, modle sie codziennie Odłuczyło mnie to nienawiści do ludzi. Z Bogiem, spokojnej niedzieli 4 lata 21 19 2017-10-29 07:48 Kościół to My Chrześcijanie ! 4 lata 16 11 2017-10-29 12:44 prawda I to jest problem, że Kościół to ludzie. A jak wiadomo wszystkim , są ludzie i ludziska. 8 0 2017-10-29 08:44 kościół stanowią ludzie 4 lata 15 4 2017-10-29 09:32 zdradzieckie motto, obrzydliwa demagogia 4 lata 15 13 2017-10-29 12:54 Dlaczego tak ostro? Myślę, że w tamtych czasach to raczej była odwaga, a nie demagogia. Rzucił się bardziej na pożarcie niż oklaski. Kościół to ludzie, a wielu ludzi nie da się lubić w żaden sposób i to jest problem tych ludzi, a nie myślących .Mądry modli się całym swoim życiem. I nie ma dla niego zachowań typu- " Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek ". 4 3 2017-10-29 13:40 a dlaczego, nie? lubię pieprznie, a ty na słodko? pierdzieć 4 lata 1 3 2017-10-29 13:05 ? Pan Bóg kocha wszystkie swoje dzieci, ale ty nie . Jaka twoja wiara? Przepełniona nienawiścią do każdego kto myśli , ale inaczej niż ty? 2 2 2017-10-29 13:41 po prostu nie kocham ludzi, inaczej niż Hugo Wiktor, można? moszna. 4 lata 1 3 2017-10-29 16:19 te umierające z głodu i pragnienia też ? 4 lata 0 3 2017-10-29 13:10 chyba nie A czytałeś(aś) "Nędzników" ? 1 1 2017-10-29 13:42 a ty czytałeś, nędzarza? spójrz no w dowód osobisty 4 lata 1 2 2017-10-29 10:27 Owieczki, kościół to przeżarta korupcją i hipokryzją instytucja (przynajmniej kk). Co do wiary (nie: religii), to już niech każdy w swoim rozumie rozstrzygnie. I tam pozostawi. Byle czyjaś wiara nie ograniczała praw innym. Pokój wszystkim. 4 lata 14 4 2017-10-29 13:40 a która instytucja, nie jest? 1 1 2017-10-29 15:35 Wrzucasz wszystkie instytucje do jednego worka? To uzasadnij dlaczego. I dlaczego to ja mam się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem? 3 2 2017-10-29 20:19 ale też wodę pijesz? gdy suszy? zupełnie jak wielbłąd 4 lata 0 1 2017-10-29 13:43 nie jeden ksiądz musi się gorliwie modlić o czystość słuchając kloacznej spowiedzi grzeszników pełnych sentencji * .. proszę księdza, zgrzeszyłam... obcowałam analnie z mężczyzną... * 4 lata 1 3 2017-10-29 16:20 modlitwy są jak, gadał dziad do obrazu ? 4 lata 0 3 2017-10-29 13:59 Victor Hugo i religia "Porzucił katolicyzm po tym, gdy został zdradzony przez żonę, nigdy jednak nie wystąpił otwarcie przeciwko dogmatom tego wyznania ani nie stał się ateistą. Zadbał o katolickie wychowanie dzieci" tako rzecze wikipedia Poznaj człowieka, a potem go cytuj 5 4 2017-10-29 15:28 jak można pisać "nienawidzę kościoła" i jednocześnie "kocham ludzi"- skoro kościół to ludzie-nienawidząc kościoła nienawidzisz ludzi, którzy ten kościół tworzą. a nade wszystko jak można nienawidzić i kochać jednocześnie? to kłamstwo. pytanie w jakiego Boga wierzył Victor Hugo? dla niektórych szatan jest bogiem np. dla masonów 7 8 2017-10-29 16:02 A może ktoś odnosi słowo "kościół" do instytucji i jej hierarchów? Może tak być, ale większym problemem jest, jeśli człowiek patrząc na poczynania instytucji zaczyna mścić się na niewinnych ludziach i Bogu. Według mnie taki człowiek szkodzi samemu sobie i innym ludziom. 4 3 2017-10-29 16:22 są religie i masa wiernych, dla których bóg chrześcijan, żydów i muzułmanów jest w jednym worze z diabłami 4 lata 2 1 2017-10-29 18:46 kościół to szatan kościół,pieniadze szatan owieczki kosciół to szatan i tyle 4 lata 1 2 Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dzisiejsze motto Wczorajsze motto Przedwczorajsze motto

nie wierze w kościół