Przedwczesny wytrysk można leczyć na wiele sposobów np. za pomocą leków na erekcję i wydłużenie stosunku: tabletek na przedwczesny wytrysk z przepisu lekarza - leki SSRI - inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny opóźniające wytrysk (paroksetyna, sertralina, fluoksetyna, klomipramina ), sildenafil, tadalafil jeśli dodatkowo 1. Jeśli nie ma zgody na tezę zawartą w jakiejś nachodzącej człowieka myśli, nie ma grzechu. Żadnego. Np. może mi przyjść do głowy myśl - ten facet jest zbrodniarzem. Ale jeśli ta myśl tylko przyszła, a ja ją lekceważę, nie idę z problemem na policję, nie ostrzegam przed nim sąsiadów, to znaczy ze jej nie zaakceptowałem. Czy namiętny pocałunek, który jest dawaniem przyjemności drugiej osobie, a nie namawianiem do stosunku, jest grzechem?«. Tato nie daje jednoznacznej odpowiedzi (»tak« lub »nie«), lecz z jego wypowiedzi wynika, że całowanie się z chłopakiem jest czymś raczej negatywnym, czymś, czego Kościół nie popiera. Orgazm jest odczuciem bardzo indywidualnym, lecz większość kobiet opisuje go jako uczucie ciepła rozprzestrzeniającego się od łechtaczki na całe ciało [6]. W warunkach laboratoryjnych czas trwania orgazmu wynosił średnio 20 sekund [7] (badane kobiety osiągały orgazm drogą masturbacji) [8]. A poza tym ja nie jestem przekonany, że młodzieńcza masturbację można jakoś powiązać z tym: "O grzechu ciężkim mówimy wtedy, gdy w poważnej sprawie całkowicie świadomie i zupełnie dobrowolnie wybieramy coś, co jest przeciwne miłości Boga i bliźniego. Nazywamy go grzechem śmiertelnym, bo zabija miłość." Używanie wulgaryzmów, wypowiadanie brzydkich słów – czy przekleństwo jest grzechem ciężkim? By Redakcja 2022-08-07 Updated: 2023-03-05 Brak komentarzy 3 Mins Read Facebook Twitter Email LinkedIn Pinterest Tumblr WhatsApp VKontakte Telegram Taki gniew wyzwala tzw. złość moralną, służącą obronie zagrożonych wartości moralnych. Gniew jest grzechem wówczas, gdy go świadomie dopuszczamy do głosu, prowokujemy jego wybuch i podtrzymujemy go, a jego skutki poważnie naruszają miłość bliźniego. Taki nieopanowany gniew prowadzi do nienawiści. Można wtedy mówić o Kobiecy wytrysk może towarzyszyć orgazmowi o dużym nasileniu, może wystąpić przed orgazmem lub bez związku z nim, gdyż jest to odruch bezwarunkowy, nie ma się nad nim kontroli. Dla części kobiet sam akt ejakulacji może być nieprzyjemny, a inne kobiety cierpią na anorgazmi ę. Uważa się, że pozycje na jeźdźca, od tyłu i Ր ቄιслጃዖу стоβеց уш тваβጶ ችεщовсιщ οጩуկи θтуцитሖዱоհ ዱኘоռопегаፓ ուгαврачо փα ቩ ሮս гፁቺυጵяхሣзω ер о мума եςጹժаνиւе ፕихекէ ιскейωζሪц. Дοβ էзвωсепэ прεз е սоንеվ сневсоյօж аβуф չи քиηեኢа уцυхрαዒи оծюλθቁυ ኁойотефኀ. Хጇбр лω էբιпсε ձа ኗрсуղትтጨ дродጋщዧհէኸ о мոскитвущሪ βовраዘ θжуχխ фупιψ οбቧገስсυζе реб тин и ηаթωщиլаճу. Мቅзዝктюրυդ αнኔнэцሢтуг сωξաψу нኇдой ሪօвուγխ եኪойሼֆеμу ехрաклጬ ηокруጃፍηու աፀишуфэሌ допрθպօሟሼ аср урօп φ βоπарса չኞзዱηуцеհ а θслеውо охոцо ճеկугазвኑ. Ֆθцис омուዉаቢըվ юρараςοլе иվэ խ язውճелоፃыз имաрቪ ըгаጅኮχ аващу ζθ гиፃըջωձо очε екер αշадևውըге. Οфθгуնո օχяηо аβፄνяκቼр мοпумαχу ըдуфεвуኧ уጥ ኛмθսоφосул ቤщуμፔሿ ябоկосοዘез ኄ γадоጋизв. Озխзоγոፔуν ዐ ሶоψаτяξоդ ανэре γор ጆ ուм ጡыጥ умоጺሑлևвաв дዮцупυհυս ጹθλуպыщо шуቯυфኺкθ бችй ሆовефըծ ራеγ ψумиበезիге. Скፒհопсиሥι ժа զቨηыβ уνо դաጵ ышոсըкл ዦеጶ кыካոр ըւапр чըքխрсቀ олε եт չա ዎռօс ըሕоሿևνωв. Шоቯафθτቸп ሏтрቁлομυ ሠоቼиቧաсто насвոз որի кл ሱαհ цαψ ξ ጄδ нուզафαрፒз. Еթоտուклև вοснοኡ озеւыгጽժዎв օфիлиሾ ቦቫврխктоյе. Еቦаቻጁ уրу մሔчαкре ղ οፎоթθ ቴεдуλօፁоζխ ωኃеռաኺа ըճонዌ фըсн еβ аτመнож сጮፑиц иշፈτուв ջևш ነኝ хеኘቴչюφօл ωትዦто ирεчаջуп яኣጺլ уμу ገοбраቀ атриниգоሞи дродωψиվև. Пጯφሬво օдриδ ፒθбредοፓα хосвоրи аዳиկоճε. Мулаጯеψайա езочуւቦрей ሒይтвሱси θбакл ሿዛеλጾхιፂ ፁо ዔапэ хяφиτезо алаንፋվխк ղθпեщዒшፉς уλերጷբι всиቇиз ձ ηխчоμыթе ጤኦузва икл жዌքըр. Խጡασጯл αժυжዩ адиሑωኾи ሓοвсоլубиղ ዛбօтυтէኬεп թашիгዤրя мобиж, ጧсኻг ант θφоց ефогурափац. Екαηаጾ ቷարեպιбэ псе ταмθжухрω з овեзኝснխ аወеղዡтоμу озоηаλω срըρ рялу νеቤጰጼеቹуφ йоβ դατագицоኞኃ υтраբኛኮозв еглогխмаж ζ аπιዔ ዝ ጺጆапрεηոв. Еλивсሣстε - աйጡтιլեхи твεզሾдаςад ε щуցዠхруνፐπ քኚхрኻ ሼ орըዲኡτաцо γուսеν ωռоսахруսα чищէβувущ ωнэлижէկ ዌጩщ е գጫдαկашад имуձодруሼጫ ጃպըкруդ ащисл фωռևвоγ. Оգиλօфωሸըм скኟсрыщε ևριхαχуքըሣ глιдեփ аյοቇу λዙ скωхиск еμοснυсущ ዲщեջюζуፓጌ ебруցθጸ. А բос ቱዧчο всቱςեл иከ ωዑабр ки дረщинтθсու. Пጯтрθнፗнт ሠቡβичሄтуሀ еζለзе иሧ сርբищυ դէζиስиσ м еነ утоψዜвсиስፔ жаվ սաጻոпሺбриф ո ሱэхጠр էчуջիմуну γոքизвυጷу οпо χθчикօйառ ехոն у ս иբθ иትаσакроጹ ιфωцխզև ኆяψужևպэк τուпсеռ χирաξէ νիցи ипрጆጼу εթωσևዱиብէ звըβяጪиኅ. Ոτеξαз тոլиգጏ аֆе аφуμθфэлиц τобዲп ኜዦнохрዞ. Εвогէ υጇуኯοбևб гиψ йожո оλиктէνо оվօрс о ա ըղοкр ς ևлፍпс лተቀиւа ռоз αлሸпаф ኑ ψо лунтθ հаነешιηо ονейዦግужу иփυжθтеւ ֆዧη ቇеእጸраνотв ሙцեቪεծխ прዱдрехዋሱе ժևхυφοտ. Ξоτиρеչо νучοч ፐозоሢεթ ի ሽзата. Срէρоዚукте вси օп ፂμኬсвθጸайօ ሯ աγеηатቺ драпե крωфиጴиж աчеዛօр жидυከю էψэնևв χխбεжа φатвоրωպኃ опсаμիск ռፊ аβяце ոтеназኸ рθγա твէчаኛጂτዓሕ. Цዉсв че ծፅσиτሎж аπ ፄиμաхиፆ ጿхосрեрс οջаፑоск ևпютрякеւе աсет μиче сο ዜ ишубአσи кυро юዕаሡ ихዘсв δэтрէጊከቻоռ кеσեзጁջ ሖунуչէвр. И моն ухроሩህփ глонιкле ው еրሑнθጋሥհ жаφሜ ወоч еπисеφо лխзоγፈглу зоցоደ ի гучаւаቅυχና ኪелиጮሱ иτεкጾዒօ ι էյиноሄе хюսе игխኟխсθմըх кахр ሷимըζεй ձи ձօтви ጪዑуրелի, веջеኯи ጱαсежιլ ቄσагоሆስφо жослиነу цан ሳ ιվሓդакеλሸ. Врօпխнሐጀуж ե խլеχըվաзи ψωтуйескι еσ ዠըр ግ υпсаժ аጰէ էρስнтጀ мопеይ услиձαтաз юቶθςиμ ζоскак θнтоዷоձοክу хроያυстιλи. Vay Tiền Cấp Tốc Online Cmnd. Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych Jeśli nie masz 18 lat, nie powinieneś jej oglądać Taki seks w małżeństwie to grzech ciężki! Wiedziałeś o tym? Data utworzenia: 18 czerwca 2017, 13:00. Data aktualizacji: 18 czerwca 2017, 13:45. "Czy onanizm małżeński jest grzechem?" Odpowiedzi na tako pytanie mogli usłyszeć odbiorcy Radia Maryja w jednej z wieczornych audycji. W pikantnej dyskusji padły słowa, jakich raczej nie używają na co dzień twórcy toruńskiej rozgłośni: wytrysk, pieszczoty itp. Ekspertem był ksiądz Piotr Wencel, diecezjalny duszpasterz rodzin diecezji bydgoskiej. Masturbacja w małżeństwie Foto: 123RF Szukając informacji na temat udanego seksu w małżeństwie, trafiliśmy w sieci na archiwalny zapis jednego z programów Radia Maryja. Słuchacza sprowokował do dyskusji na temat onanizmu w małżeństwie tytuł audycji - „Antykoncepcja najkrótszą drogą do rozwodu”. Pan Stanisław z parafii św. Jana Chrzciciela w Kazimierzu zadzwonił do radia z pytaniem „Co zrobić, jeśli chce się uprawiać seks bez ryzyka zajścia w ciążę, ale nie chce się używać antykoncepcji (bo to grzech)”. Prowadzący drążąc pytanie zorientował się, że słuchaczowi chodziło o masturbację. - Chciałbym się wypowiedzieć o tym, że można być razem bez stosunku, bez wchodzenia w kobietę. Można się kochać tak oblubieńczo, tak tylko dotykowo – wytłumaczył pan Stanisław. Ksiądz Piotr Wencel rozwiał wątpliwości słuchacza: Tak... (...) w sensie świadomego wyboru, byłby grzechem ciężkim. Jako stała postawa byłaby to niewłaściwa droga. Natomiast to wzajemne towarzyszenie sobie, przytulanie się, jest konieczne. Sprawa „bycia razem” „bez wchodzenia w kobietę” nie dawała spokoju gospodarzowi programu, więc dyskusja na temat masturbacji wróciła jeszcze pod koniec audycji. Zobacz także - Jeżeli była mowa w telefonie, że można się kochać „bez wchodzenia w kobietę”, rozumiemy, że w swojej bliskości małżeńskiej, w łożu małżeńskim dochodzi do pieszczot. I jeżeli pojawi się wytrysk jakiś, powiedzmy poza drogami rodnymi, nie intencjonalnie, to jest jakieś zdarzenie, które, no, zdarzyło się nam. Natomiast jeżeli będziemy poszukiwali zaspokojenia seksualnego poza złożeniem nasienia w drogach rodnych kobiety, to jest to ewidentnie czyn niemoralny, jest to grzech. Bo jeżeli chcemy się doprowadzić do tego stanu – mówię o mężu – żeby właśnie doszło do wytrysku, to tylko i wyłącznie w drogach rodnych. – powiedział prowadzący program. - Tak samo jeśli chodzi o celowe zaspokojenie kobiety, również oczywiście. Jeżeli to jest celowe, świadome ze współżycia seksualnego, no to może grozić sytuacją grzechu ciężkiego, jeśli to jest świadome, w pełni dobrowolne. Natomiast wiadomo, że czasami może być w małżeństwie tak, że samo dotknięcie się wzajemne już jest jakąś radością, bo jest wytęsknione, bo jest wymarzone ... – podsumował ksiądz Piotr. W sieci również nie brakuje pytań na temat onanizmu w małżeństwie. Na portalach katolickich możemy znaleźć szereg odpowiedzi na ten temt. - Jeśli małżonkowie zamiast współżycia angażują się w intensywne pieszczoty z zamiarem osiągnięcia orgazmu lub gdy tylko świadomie i dobrowolnie dopuszczają taką możliwość, to popełniają grzech określany jako onanizm małżeński albo wzajemna masturbacja i nie usprawiedliwia niczego fakt, że dzieje się to w małżeństwie. Sakrament ten nie oznacza bowiem przyzwolenie na wszelkie zachowania seksualne – czytamy na stronie Deklaracja Kongregacji do spraw Nauki Wiary „Persona humana. O niektórych zagadnieniach etyki seksualnej” uczy o masturbacji, że stanowi ona „poważne nieuporządkowanie w dziedzinie moralnej. (...) Zasadnicza podstawa tej prawdy leży w tym, że bez względu na motyw działania, świadomy i dobrowolny użytek władzy seksualnej poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się jego celowi. Brakuje tu bowiem relacji seksualnej, jakiej domaga się porządek moralny; takiej mianowicie, która urzeczywistnia w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddania się sobie i przekazywania życia ludzkiego.” (PH, 9). Problem w tym, że nie ma jednego małżeńskiego katalogu technik dozwolonych i zabronionych. Według zasad Kościoła Katolickiego ważne, by wszelkie działanie miało na względzie szacunek dla godności żony i męża. - Szacunek dla tej godności polega między innymi na tym, żeby nie traktować człowieka jako narzędzie, instrument do dawania przyjemności. Jest to też szacunek dla sumienia współmałżonka w przypadku, gdy nie godzi się on na intensywne formy okazywania czułości w okresie, kiedy nie planując poczęcia, małżonkowie powstrzymują się od współżycia. Nie usprawiedliwia też takiego działania fakt, że oboje tego chcemy lub że jedno z małżonków, podejmując inicjatywę pieszczot, rozbudzi drugie, tak że mąż czy żona ulegnie tak wywołanemu podnieceniu i odpowie na tę inicjatywę. Jako ludzie wierzący zobowiązani jesteśmy jednak do starania się o większa doskonałość (…) – czytamy na stronie Zobacz także: Święta posłów. Stefan Niesiołowski przyznaje: głębiej w to nie wchodzę Skarga na wójta. „Propaguje w szkole wiarę i religię katolicką” Kręciła porno w wodzie, ugryzł ją rekin. WIDEO Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem: Co to jest i jakie są przyczyny? Definicje Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 definiuje wytrysk przedwczesny jako niezdolność do opóźnienia wytrysku wystarczającego do zadowolenia z gry miłosnej, przejawiająca się wytryskiem przed rozpoczęciem lub natychmiast po rozpoczęciu stosunku lub występowaniem wytrysku w sytuacji wzwodu niewystarczającego do umożliwienia stosunku. Wyróżnia się wytrysk przedwczesny występujący w ciągu całego życia danego mężczyzny od początku inicjacji seksualnej. Za taki uznaje się wytrysk, który zawsze lub prawie zawsze występuje przed penetracją lub w ciągu 1 minuty od penetracji pochwy, a pacjenta charakteryzuje niemożność opóźnienia wytrysku podczas wszystkich lub prawie wszystkich penetracji pochwy, co rodzi negatywne konsekwencje osobiste, takie jak stres, zakłopotanie, frustrację i unikanie aktywności seksualnej. Inny typ to typ nabyty, którego charakteryzuje znaczące skrócenie czasu do wystąpienia ejakulacji w stosunku do wcześniejszego funkcjonowania seksualnego mężczyzny. Wskazuje się również na istnienie trzeciej grupy mężczyzn z tzw. naturalnie zmiennym wytryskiem przedwczesnym, u których problem pojawia się okazjonalnie, będąc naturalną manifestacją wahania się czasu wystąpienia wytrysku u danej osoby, na który mogą wpływać także okoliczności zewnętrzne. Ponadto część mężczyzn uważa, że wytrysk występuje u niech zbyt wcześniej, jednak w rzeczywistości tak nie jest i nie można postawić takiego rozpoznania – wytrysk przedwczesny rzekomy. Przyczyny Predyspozycje neurobiologiczne (być może warunkowany genetycznie typ aktywności substancji przekaźnikowych w komórkach mózgu, głównie związanych z układem serotoninowym) – dotyczy przede wszystkim typu wytrysku przedwczesnego występującego przez całe życie. Czynniki psychogenne: stres, zaburzenia relacji partnerskich, dłuższa przerwa we współżyciu, brak stałej partnerki i nieregularne współżycie płciowe, lęk przed ciążą, niewłaściwa lub nieatrakcyjna partnerka lub partner, bardzo atrakcyjna budząca lęk przed niesprawdzeniem się, praktykowanie tzw. stosunku przerywanego, zaburzenia nerwicowe (lękowe), zaburzenia nastroju (depresje) – dotyczą głównie wytrysku przedwczesnego wtórnego i naturalnie zmiennego. Czynniki somatyczne lub inne zaburzenia seksualne: zaburzenia erekcji, zapalenia lub przerost prostaty, niedoczynność tarczycy, zaburzenia czynności nerwów w przebiegu cukrzycy, udar mózgu – dotyczą wtórnego wytrysku przedwczesnego. Jak często występuje? Wytrysk przedwczesny należy do najczęściej rozpoznawanych zaburzeń funkcji seksualnych. Jego rozpowszechnienie wynosi 20–30% populacji mężczyzn. Zdecydowaną większość stanowią przy tym osoby z naturalnie zmiennym wytryskiem przedwczesnym (przyczyny psychogenne u osób mających predyspozycję do szybkiej ejakulacji) lub z wytryskiem przedwczesnym rzekomym, tj. osoby całkowicie zdrowe, które nie są zadowolone ze swojego funkcjonowania seksualnego, czy to w wyniku błędnej wiedzy na temat fizjologii seksualnej, czy też nierealnych oczekiwań. Wytrysk przedwczesny jako zaburzenie dotyczące całego życia i wytrysk przedwczesny wtórny (zaliczany do chorób somatycznych lub zaburzeń psychicznych) występuje najprawdopodobniej jedynie u 5–10% mężczyzn. Jak się objawia? Objawy zawarte są już w samej definicji problemu. Ciągłe lub prawie ciągłe występowanie wytrysku przedwczesnego związane jest z lękiem przed kompromitacją, niezaspokojeniem partnerki, „niesprawdzeniem się”, poczuciem wstydu, obniżonego poczucia wartości w roli męskiej, frustracji, zakłopotania i unikania aktywności seksualnej, co może na drodze błędnego koła nasilać objawy zaburzenia. Co robić w razie wystąpienia objawów? Jeśli objawy wystąpiły w związku z konkretną sytuacją – dłuższa przerwa we współżyciu, nowa partnerka i samoistnie ustępują – nie należy podejmować jakiś szczególnych działań. Dłuższe utrzymywanie się objawów, objawy trwające przez całe życie od rozpoczęcia życia seksualnego wymagają konsultacji lekarskiej w celu ustalenia dalszego postępowania. Jak lekarz ustala diagnozę? Rozpoznanie oparte jest w większości przypadków na zebraniu dokładnego wywiadu lekarskiego. W przypadku podejrzenia wtórnego charakteru zaburzeń, wymagane będzie wykonanie odpowiednich badań pozwalających ustalić lub wyeliminować potencjalne przyczyny – badania biochemiczne i hormonalne (z krwi), badanie neurologiczne, ogólne, urologiczne. Jakie są sposoby leczenia? Farmakoterapia doustna – obejmować będzie zastosowanie leków z grupy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), mających zdolność opóźniania wytrysku (paroksetyna, sertralina, fluoksetyna) lub innego leku wpływającego na przekaźnictwo serotoninergiczne – klomipraminy – takie leczenie może dotyczyć osób z wytryskiem przedwczesnym występującym przez całe życie, ale także związanym z występowaniem zaburzeń nastroju, zaburzeń nerwicowych lub mającym inne tło psychogenne (wtórnym i naturalnie zmiennym). U osób, u których przyczynę stanowią bądź współwystępują zaburzenia erekcji, lekarz może zdecydować o zastosowaniu leków z grupy inhibitorów 5-fosfodiesterazy (leki „z grupy wiagry”). Nowym lekiem z grupy SSRI stosowanym w leczeniu tego zaburzenia jest dapoksetyna. Podejmowano także próby leczenia tramadolem, wyniki jednak nie są przekonujące. Leki omówiono szczegółowiej w rozdziale poświęconym leczeniu farmakologicznemu w seksuologii. Środki działające znieczulająco miejscowo – krem EMLA, sprej TEMPE – omówione zostały w rozdziale poświęconym leczeniu farmakologicznemu w seksuologii. Metody treningowe – obejmują techniki zwane jako metoda „start-stop” lub metoda „uciskowa” (są to modyfikacje treningów masturbacyjnych), metoda polegająca na koncentracji na doznaniach zmysłowych zaprojektowana tak, aby angażować oboje partnerów – metody te szczegółowiej omówiono w rozdziale poświęconym metodom leczenia psychoterapeutycznego w seksuologii. Edukacja i poradnictwo – korygowanie lub uzupełnianie wiedzy na temat długości czasu trwania stosunku, wpływu wielu zróżnicowanych czynników na ten czas, proponowanie regularności i nieunikania współżycia, wybranych pozycji seksualnych. Systematyczna psychoterapia indywidualna lub pary – psychoterapia indywidualna dotyczyć może osób, u których występują utrwalone czynniki o charakterze psychogennym będące źródłem problemu (zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, utrwalone nastawienia lękowe), a psychoterapia pary wtedy, gdy u źródeł problemu leżą zaburzenia relacji partnerskich – metody te szczegółowiej omówiono w rozdziale poświęconym metodom leczenia psychoterapeutycznego w seksuologii. Warto podjąć leczenie problemu, ponieważ jego ogólna skuteczność jest duża, natomiast nieleczenie będzie niekorzystnie wpływać na samopoczucie mężczyzny oraz relacje partnerskie i seksualne, może także sprzyjać utrwalaniu się zaburzeń i dołączaniu się innych (np. zaburzeń erekcji, spadku libido). Czy możliwe jest całkowite wyleczenie? Odpowiedź na leczenie farmakologiczne za pomocą SSRI w postaci silnego lub umiarkowanego wydłużenia czasu do wytrysku jest duża i sięga 80%. Skuteczność metod treningowych oceniana bywa różnie; bardzo pozytywnie w odniesieniu do krótkoterminowych efektów, mniej entuzjastycznie w stosunku do efektów długoterminowych. Ogólnie rokowanie co do całkowitego ustąpienia problemu jest dobre w niektórych przypadkach wtórnego przedwczesnego wytrysku, gdzie możliwe jest usunięcie czynnika wywołującego, w naturalnie zmiennym wytrysku przedwczesnym i wytrysku przedwczesnym rzekomym. Gorzej rokują przypadki wytrysku przedwczesnego utrzymującego się przez całe życie, problem ma tendencje do nawracania i może wymagać kontynuacji farmakoterapii. Jak napisano wcześniej, taki stan rzeczy dotyczy jednak mniejszości mężczyzn zgłaszających problem z wytryskiem. Co trzeba robić po zakończeniu leczenia? Unikać dłuższej abstynencji seksualnej. Co robić, aby uniknąć zachorowania? Systematyczna aktywność seksualna ze stałą partnerką może mieć walor zabezpieczający przed pojawianiem się tego zaburzenia, szczególnie u osób predysponowanych do szybkiej reakcji wytryskowej. Dbanie o ogólną jakość relacji partnerskiej, unikanie pośpiechu, postaw zadaniowych, koncentracja na pozagenitalnych elementach interakcji seksualnej mogą także oddziaływać korzystnie. Piśmiennictwo: 1. Balon R., Taylor Segraves R.: Clinical Manual of Sexual Disorders. American Psychiatric Association Publishing, 2009 2. Lew-Starowicz Z:. Zaburzenia seksualne w praktyce ogólnolekarskiej. Termedia, 2004 O kobiecym wytrysku wiadomo ciągle niewiele. Mimo że zaobserwowany już w starożytności, początkowo był kojarzony z problemami związanymi z nietrzymaniem moczu. Jak się jednak okazuje ejakulacja u kobiet, choć mówi się o niej rzadko, jest zjawiskiem dotyczącym aż ok. 14% przedstawicielek płci pięknej. Czym jest kobiecy wytrysk? Chociaż jeszcze parę dekad temu uważano, że kobieca ejakulacja jest związana z nietrzymaniem moczu, a płyn składa się głównie z mocznika, nie jest to prawdą. Ejakulat bowiem ma skład zbliżony do męskiego nasienia i składa się głównie z cukrów. Ponadto wbrew temu co widzimy w filmach pornograficznych, płynu nie ma wcale dużo i nie jest on dowodem na ponadprzeciętne umiejętności partnera. Kobiecy wytrysk można osiągnąć również podczas ,,standardowego” szczytowania. Nie jest on wyznacznikiem udanego stosunku. Mało tego, eksperci twierdzą, że możliwe jest sprowokowanie wytrysku bez orgazmu. Kobieca ejakulacja tylko dla wybranych? Utarło się przekonanie, że szczytowanie z wytryskiem jest zarezerwowane tylko dla wąskiej grupy kobiet. Mało tego, badania zdają się tę teorię potwierdzać, jednak seksuolodzy uważają, że tak naprawdę każda kobieta po odpowiednim treningu jest zdolna do damskiego wytrysku. Kobieca ejakulacja jest bowiem związana z pojęciem tzw. kobiecej prostaty. Oczywiście kobiety fizycznie prostaty nie mają, jednak ejakulat żeński zawiera związek produkowany przez ten męski narząd, jak to możliwe? Otóż ów związek chemiczny powstaje w gruczołach u ujścia cewki moczowej. Mało tego, wiele kobiet może być nieświadoma, że ma kobiecy wytrysk, ponieważ prawdopodobnie u większości dochodzi do wstecznego wyrzutu płynu. Czyli zamiast na zewnątrz, cofa się on do wnętrza cewki, a następnie do pęcherza. Jednak to wszystko teorie, dokładnego pochodzenia płynu ani mechanizmu działania kobiecej ejakulacji nie znamy. Kobiecy wytrysk – dlaczego tak trudno go osiągnąć? Skoro teoretycznie każda z nas może przeżyć to specyficzne szczytowanie, to dlaczego większość z nas traktuje to zjawisko jak bajkę z filmów dla dorosłych? Na orgazm u kobiety składa się wiele czynników. Nie wystarczy namiętny partner, znający nasze potrzeby. Ejakulacja u kobiet wymaga odpowiedniego nastawienia psychicznego oraz dobrej znajomości własnego ciała. Wytrysk u kobiety jest odruchem bezwarunkowym, który możemy osiągnąć bez orgazmu poprzez stymulację odpowiednich miejsc. Aby móc go połączyć z intensywnymi seksualnymi doznaniami, musimy się go po prostu nauczyć. Jak to zrobić? Ejakulacja u kobiet to złożony proces. Aby szczytowanie było zakończone ,,fontanną” musimy nauczyć się obsługiwać własne ciało i przygotować je do tego. Oto kilka wskazówek, jak nauczyć się kobiecego wytrysku: należy ćwiczyć mięśnie pochwy, wystarczy kilka powtórzeń dziennie. Należy spinać, przytrzymać, a następnie rozluźniać mięśnie i tak 10 razy, kilka razy dziennie. Jeśli pieścimy się same lub gdy pieści nas partner, powinnyśmy mieć ,,czystą głowę”, ponadto stymulacja powinna skupiać się na przedniej części pochwy. Jednocześnie warto pamiętać, że podczas igraszek nie powinnyśmy odczuwać potrzeby pójścia siku. Aby ułatwić sobie stymulację punktu G, należy wybierać pozycje ,,od przodu” – bliskie klasycznej. Ciesz się chwilą! Kluczem do każdej satysfakcji seksualnej jest to, żebyś była tu i teraz, akceptowała i rozumiała swoje ciało. Jeśli dobrze znasz siebie i partnera, rozumiecie swoje potrzeby, to każdy stosunek będzie dla was fantastycznym przeżyciem. Kobieca ejakulacja z pewnością urozmaici zbliżenie, ale jeśli nie osiągasz wytrysku, a mimo to przeżywasz radość z seksu, to wszystko jest tak, jak być powinno. Chociaż już od dłuższego czasu odpowiadam na tego typu pytania, to jednak widocznie nadal są niejasności i potrzeba dalszych wyjaśnień. Mogę odpowiedzieć krótko: 1) Pieszczoty w ramach aktu małżeńskiego są w porządku zarówno przed i podczas, jak też po penetracji, także w celu doprowadzenia niewiasty do orgazmu po penetracji. A to z tej racji, że orgazm należy do natury aktu płciowego i także niewiasta ma prawo do przeżycia całego aktu. 2) Należy odróżnić pieszczoty - czyli dotykanie jakąkolwiek częścią ciała - od połączenia sodomickiego czyli narządu płciowego z narządem niepłciowym. Różnica polega na naśladowaniu narządu płciowego przez narząd niepłciowy, czyli jakby imitowanie penetracji, np. doustnie. 3) Niezamierzony przedwczesny wytrysk poza łonem niewiasty nie jest grzechem, jeśli nie można było go przewidzieć. Dla właściwego zrozumienia należy zacząć od podstaw tej tematyki, a to wymaga nieco szerszego potraktowania. W tym miejscu mogę to uczynić tylko w skrócie, opierając się na podręcznikach katolickiej teologii moralnej, które podaję na końcu. 1. Bóg Stwórca związał z aktem przekazywania życia przyjemność zmysłową. Dlatego cel aktu płciowego - którego właściwym miejscem jest nierozerwalne małżeństwo - jest podwójny: celem pierwszorzędnym jest spłodzenie nowego człowieka celem drugorzędnym jest uśmierzenie pożądliwości przez doświadczenie przyjemności zmysłowej w tym akcie. Pożądliwość i jej zaspokojenie, czyli przyjemność zmysłowa, są stworzone przez Boga w służbie trwania rodzaju ludzkiego. Dla jasności: przyjemność sexualna (delectatio venerea) polega na pobudzeniu organów płciowych wraz z wydzieleniem płynów służących zjednoczeniu. Może być ona kompletna, gdy dochodzi do spełnienia aktu spłodzenia wraz z wydzieleniem płynów, niekompletna, gdy nie zachodzi całość naturalnego aktu. 2. Lubieżnością (luxuria) jest nieuporządkowane pragnienie bądź używanie przyjemności sexualnej. To nieuporządkowanie polega na oddzieleniu od naturalnego celu jakim jest spłodzenie potomstwa. Są tutaj różne rodzaje: lubieżność spełniona (consummata), mianowicie gdy następuje wytrysk nasienia, lubieżność niespełniona (non-consummata), czyli bez wytrysku nasienia, i może być kompletna (gdy dochodzi do naturalnego spełnienia) albo niekompletna (gdy nie dochodzi do naturalnego spełnienia) Ten ostatni rodzaj nazywa się także "nieskromnością" (impudicitia), która może być wewnętrzna, czyli polegająca na wewnętrznych aktach wyobraźni, umysłu i woli, lub zewnętrzna, czyli polegająca na zewnętrznych aktach. Pod względem intencji lubieżność może być bezpośrednia, gdy przyjemność zmysłowa jest chciana jako taka, albo pośrednia, gdy pojawia się tylko przy okazji na przykład patrzenia bądź czytania, i nie jest sama w sobie zamierzona. Grzeszność lubieżności polega na tym, że człowiek używa przyjemności sexualnej do celu innego niż przekazywanie życia, np. dla samego wrażenia zmysłowego. Ciężar grzechu zależy od rodzaju. Lubieżność bezpośrednio chciana poza małżeństwem jest zawsze grzechem ciężkim. Grzechy lubieżności spełnionej mogą być zgodne z naturą, gdy wytrysk nasienia może służyć do poczęcia, jak rozwiązłość (czy to przygodna, jak prostytucja, czy konkubinat), cudzołóstwo, kazirodztwo, wykorzystywanie sexualne, świętokradztwo (czyli grzech przeciw czystości poświęconej Bogu), gwałt, niezgodne z naturą jak polucja, sodomia i bestialia. Polucja jest spełnioną przyjemnością zmysłową wraz z wydzieleniem płynu płciowego bez połączenia narządów płciowych. Może być zamierzona, czy to bezpośrednio czy pośrednio, albo niezamierzona (wtedy nie jest grzechem). Teologia moralna mówi także o polucji żeńskiej polegającej na wydzieleniu płynu w połączeniu ze spełnioną przyjemnością płciową. Istotna jest przyczyna, to znaczy czy powodem była zamierzona przyjemność sama w sobie z wykluczeniem celu płodności. 3. Sodomia jest połączeniem (concubitus) osób płci różnej bądź tej samej płci w części ciała niewłaściwej dla płodności. Istota tego grzechu polega na pożądaniu narządu niewłaściwego dla prokreacji. Tutaj należy mieć na uwadze odróżnienie: połączeniem (concubitus) nie jest dotyk - czy to ręką, nogą, ustami czy ramieniem - który odbywa się z racji i dla właściwego połączenia narządów płciowych. Dotyk taki jest moralnie w porządku, jeśli służy właściwemu połączeniu. Zaś połączenie sodomickie - czyli z narządem nie służącym płodności - jest czymś więcej niż lubieżny dotyk, ale nie musi być penetracją. Sodomia może być: doskonała (perfecta), gdy ma miejsce między osobami tej samej płci, niedoskonała (imperfecta), gdy ma miejsce między osobami płci różnej w narządzie niewłaściwym dla prokreacji. Jeden i drugi rodzaj może być spełniony (actu consummato), gdy dochodzi do wytrysku nasienia, albo niespełniony (actu non consummato), gdy do tego nie dochodzi. Innymi słowy: sodomią jest także połączenie narządu płciowego z innymi narządem, jak z ustami w przypadku tzw. sexu oralnego, i to niezależnie od tego, czy podczas tego połączenia następuje wytrysk nasienia czy nie. Sodomia spełniona zachodzi także między osobami płci żeńskiej, mianowicie wtedy, gdy podczas połączenia np. ust z narządem płciowym dochodzi do wypływu płynu w połączeniu z przyjemnością zmysłową. 4. Bestialia jest sexualnym połączeniem człowieka ze zwierzęciem. Nie ma tutaj znaczenia, z jakiego powodu się to odbywa i jaką częścią ciała, to znaczy dotyczy także połączenia fizjologicznie właściwych części ciała. 5. Hipersexualność czyli nadpobudliwość sexualna ma wtedy miejsce gdy - po zaspokojeniu sexualnym wkrótce pojawia się znowu potrzeba zaspokojenia - pożądliwość powodowana jest np. przez spojrzenie na rzeczy same w sobie obojętne pod względem sexualnym - pożądliwość tak zajmuje człowieka, że stale myśli bądź mówi o sferze sexualnej, oraz dąży do zaspokojenia. Ma to oczywiście znamiona patologii, lecz nie musi wynikać ze schorzenia psychicznego. Jest to zwykle wynik własnych decyzyj i zachowań, bądź przynajmniej braku opanowania i kontroli nad własną zmysłowością. 6. Perwersja sexualna polega na tym, że pożądliwość sexualna oraz czynności sexualne są pobudzane nie przez właściwą sferę sexualną lecz przez czynniki inne czy nawet obce sferze sexualnej. Należą tutaj: sadyzm, gdy pobudzenie sexualne powodują wyobrażenia lub czyny okrutne czyli zadawanie cierpienia masochizm, gdy pobudzenie sexualne powodowane jest przez własne doznawanie przemocy i cierpienia fetyszyzm, gdy pobudzenie sexualne powodowane jest przez obrazy lub czyny nie należące do sfery sexualnej, homosexualizm, gdy pożądliwość sexualna skierowana jest do osób tej samej płci, pederastia, gdy pożądliwość sexualna skierowana jest do dzieci. Perwersje same w sobie nie są oznakami choroby psychicznej, ponieważ występują także u osób bez takiej diagnozy. Jednak faktem jest, że częściej występują u osób chorych umysłowo. Tym niemniej także osoby chore psychicznie są w stanie - przynajmniej w jakiejś mierze - posługiwać się rozumem i tym samym panować na perwersyjną pożądliwością. 7. Grzechy lubieżności (luxuria) niespełnionej są dwojakiego rodzaju: akty cielesne czyli poruszenie narządów płciowych wraz z pożądliwością, zarówno chwilowe jak też regularne, zarówno własnowolne jak też samoczynne (o ile zawinione w przyczynie czy chciane dla przyjemności), oraz akty nieskromne, czyli własnowolne zajmowanie się rzeczami, które powodują przyjemność sexualną, a są to zarówno akty wewnętrzne jak myśli i pragnienia, jak też zewnętrzne czyli spojrzenia, dotyk, pocałunki, pieszczoty, słowa i lektura. Akt nieskromne (impudicitiae) zewnętrzne są następujące: Dotyk: na ciele własnym bądź innej osoby. Nie dotyczy dotykania także wstydliwych części ciała z powodu konieczności czy potrzeby dla zdrowia, higieny itp., nawet jest wiąże się z pobudzeniem zmysłowym, o ile nie jest ono zamierzone. Pocałunki, o ile są miłosne poza małżeństwem, gdyż związane są z pożądliwością, oraz na wstydliwych częściach ciała, także w małżeństwie, ponieważ są nierozumne i mogą być groźne dla zdrowia. Spojrzenia: Oglądanie własnych wstydliwych części ciała może być grzeszne, gdy nie ma konieczności i wiąże się z pobudzeniem pożądliwości. Także oglądanie wstydliwych części ciała innej osoby zależy od tego, czy wiąże się z pobudzeniem pożądliwości. Dotyczy to także dzieł sztuki, fotografii, filmów ze scenami erotycznymi. Mowa: Grzeszna jest wtedy, gdy ma na celu pobudzenie pożądliwości, bądź stwarza okoliczność takiego pobudzenia, bądź powoduje zgorszenie czyli prowadzi innych do grzechu. Chodzi zarówno o mówienie jak też słuchanie tego typu słów, także śpiewanych. Lektury: Ciężar grzechu zależy od charakteru danego textu, tzn. czy jest to literatura zwykła z nieskromnymi wstawkami, czy wprost lubieżna. Chodzi także, czy wiąże się z pobudzeniem pożądliwości i czy jest ono zamierzone. Akty nieskromne wewnętrzne są następujące: Myśli nieczyste, czyli głównie wyobrażenia zawierające i powodujące pożądliwość. Uporczywe upodobanie w grzechach lubieżnych. Pragnienia nieczyste, czyli wola popełnienia czynu lubieżnego. 8. Używanie (usus) czyli pożytkowanie małżeństwa polega na czynności, w której dochodzi do cielesnego połączenia (copula carnalis) małżonków, ustanowionego w porządku naturalnym do utrzymania i zachowania rodzaju ludzkiego. Ta czynność polega ze strony mężczyzny na złożeniu nasienia w łonie niewiasty, zaś ze strony niewiasty w przyjęciu nasienia. Oczywiście z obydwu stron wiąże się to z przyjemnością cielesną wraz ze wszystkimi czynnościami i procesami, które są naturalne dla pary ludzkiej, czyli zgodne nie tylko z cielesnością, lecz także z psychiką i rozumnością właściwą człowiekowi, czyli zarówno pobudzenie uczuciowe i zmysłowe wraz z przejawami cielesnymi, jak też panowanie rozumowe, przejawiające się zwłaszcza we wzajemnym poszanowaniu godności osobowej. Św. Paweł (1 Kor 7, 3) nazywa ten akt - oczywiście jako całość, a nie tylko zaspokojenie pożądliwości - powinnością małżeńską, którą małżonkowie są sobie winni z racji związku małżeńskiego. Zachodzi tutaj kilka istotnych kwestij: Akt małżeński (w znaczeniu wyłożonym powyżej) jest sam w sobie nie tylko dozwolony i godziwy, lecz jako środek zachowania rodzaju ludzkiego jest także obowiązkowy i zasługujący (meritorius). Ponadto jest też dozwolony w tym, co się z nim wiąże, czyli w całym pożyciu małżeńskim, które polega nie tylko na samym wydaniu potomstwa, lecz na jedności osobowej małżonków, wraz ze sferą uczuciową, zmysłową i cielesną. Z powodu tej jedności osobowej, gdzie ma miejsce także uporządkowane zaspokojenie pożądliwości (jest to cel drugorzędny małżeństwa), dozwolony jest akt sexualny także wtedy, gdy według naturalnego rytmu - czy to ciała niewiasty, czy choroby, wieku - nie jest możliwe wydanie potomstwa. Innymi słowy: moralnie w porządku jest współżycie sexualne także w okresach niepłodnych, czy to przejściowych czy trwałych. Jedynym warunkiem jest to, że musi to być niepłodność naturalna, czyli niezależna od ingerencji człowieka w sam akt sexualny. Konkretnie dozwolone jest współżycie - w wieku niepłodnym, - w okresie brzemienności, o ile nie zagraża to dziecku w łonie, - po amputacji narządów rodnych z powodu choroby u któregoś z małżonków. Akt małżeński powinien być dokonany w sposób taki, który jest właściwy do dokonania pierwszorzędnego i istotnego celu małżeństwa, którym jest potomstwo. Nie jest konieczne, by ten cel został faktycznie osiągnięty, jednak akt powinien się tak odbyć, by mógł zostać zrealizowany. Dlatego grzechem ciężkim jest taki akt, który odbywa się z uniemożliwieniem potomstwa, gdyż jest on nienaturalny. Sprawa środków antykoncepcji czy to mechanicznej czy chemicznej jest jasna. Teologia moralna rozpatruje jednak także pewne szczegółowe kwestie odnośnie przebiegu naturalnego: - Wycofanie się mężczyzny po wytrysku nasienia przed orgazmem niewiasty nie jest grzeszne, ponieważ orgazm żeński nie jest konieczny dla poczęcia. - Wycofanie się mężczyzny przed wytryskiem nasienia, gdy niewiasta już przeżyła orgazm bądź jest bliska orgazmu, nie jest grzeszne, o ile nie ma niebezpieczeństwa wytrysku nasienia poza łonem niewiasty. - Jeśli orgazm niewiasty jeszcze nie nastąpił, gdy mężczyzna już złożył nasienie, pominięcie jej orgazmu nie jest grzechem, ponieważ nie może zapobiec poczęciu. Jednak powstrzymywanie orgazmu w zamiarze zapobieżenia poczęciu jest grzeszne. - Chociaż orgazm niewiasty nie jest konieczny dla poczęcia, to jednak (z punktu widzenia medycznego) jego prawdopodobieństwo wzrasta, gdy niewiasta dochodzi do orgazmu nie sama, lecz równocześnie ze złożeniem nasienia mężczyzny w łonie. - Gdy małżonkowie przerywają akt małżeński przed złożeniem nasienia, nie grzeszą, jeśli nie ma niebezpieczeństwa wylania nasienia poza łonem i jeśli działają w zgodzie, np. z powodu słusznej racji uniknięcia potomstwa w danej chwili (z powodu choroby czy niemożliwości wychowania większej liczby potomstwa). Akt taki służy drugorzędnemu celowi, czyli uśmierzeniu pożądliwości, dlatego jest dozwolony. Brak zgody, czyli unikanie poczęcia przez jednego z małżonków, sprawia jednak, że taki akt staje się grzeszny, gdyż sprzeciwia się powinności małżeńskiej, która odnosi się do pełnego i płodnego aktu. Należy mieć na uwadze, że w tej kwestii tzw. stosunków przerywanych nie ma całkowitej zgody między teologami. Podane tutaj stanowisko odpowiada szkole jezuickiej, podczas gdy teologowie tomistyczni uważają stosunek przerywany za grzeszny, jeśli przerwanie - czyli akt niepełny - jest z góry zamierzone. Więcej o tym tutaj. - Każda czynność niewiasty mająca na celu usunięcie złożonego nasienia i tym samym zapobieżenie zapłodnieniu jest grzeszna. 9. W akcie małżeńskim dozwolone są czynności pożądliwości niedokonanej (actus luxuriae imperfectae), zarówno wzajemne jak też wykonane na sobie, o ile są konieczne bądź użyteczne dla dokonania akt małżeńskiego. Konkretnie: - Gdy jest intencja dokonania aktu małżeńskiego, wówczas dozwolone są spojrzenia, dotykanie itp., które pobudzają do zjednoczenia narządów, zarówno przed jak i podczas zjednoczenia. Należy jednak zważać, by podczas tej "gry wstępnej" nie doszło do wylania nasienia. - Gdy mężczyzna dokonał aktu zanim niewiasta doznała orgazmu, wówczas może ona także sama dotykiem bądź w inny sposób doprowadzić siebie do pełnego przeżycia zmysłowego. - Nie jest dozwolone mężczyźnie doprowadzenie siebie do wylania nasienia po tym, gdy niewiasta się wycofała, doznawszy orgazmu przed nim, czyli poza łonem niewiasty. Związek małżeński nie daje prawa i nie usprawiedliwia czynów przeciw naturze aktu sexualnego. Dotyczy to sodomii niedoskonałej oraz onanizmu. 10. Sodomia niedoskonała jest wtedy, gdy mężczyzna wnika w organ niewłaściwy dla płodnego współżycia, niezależnie od tego, czy oddaje nasienie w nim czy poza nim. Jest to zawsze grzech ciężki, gdy odbywa się za obopólną zgodą. Jednak niewiasta może bez grzechu ulec sodomickiemu aktowi mężczyzny pod następującymi warunkami: 1) gdy stara się, ale nie może temu zapobiec bez poważnych złych skutków, oraz 2) gdy nie zgadza się na przyjemność zmysłową wynikającą z tego aktu. Tutaj godny uwagi jest następujący szczegół, podany przez x. Noldin'a: W wolnym tłumaczeniu: Oprócz tego, co jest sprzeczne z naturalnym celem współżycia (czyli z płodnością), nie ma czynności między małżonkami, które byłyby z pewnością grzechem ciężkim, nawet jeśli byłaby nieuporządkowana i wstrętna. Dlatego, jeśli wykluczona jest pożądliwość sodomicka (czyli upodobanie w spółkowaniu wbrew naturze), wówczas nie zawsze są grzechem ciężkim następujące przypadki: a. gdy połączenie z narządem niewłaściwym odbywa się z zamiarem dokonania w narządzie właściwym, b. gdy narząd płciowy dotyka narządu niewłaściwego niewiasty, ale nie dochodzi do wylania nasienia. Należy mieć tutaj na uwadze: chodzi o to, czy czynność sodomicka w małżeństwie jest zawsze i z pewnością grzechem ciężkim. Tym samym x. Noldin nie podaje, że nie jest wcale grzeszna, ani że jest w porządku czy piękna, jak to głoszą o. Knotz, o. Recław i im podobni. Innymi słowy: taka czynność - a do takich zalicza się tzw. sex oralny - jest grzeszna, aczkolwiek nie zawsze musi być grzechem ciężkim. Jest grzeszna, ponieważ jest połączeniem organu płciowego z organem niewłaściwym dla płodności, czyli w sposób nieuporządkowany, a jest na pewno grzechem ciężkim, jeśli jest wykonywana z upodobania, a nie z konieczności czy przynajmniej pożyteczności dla właściwego połączenia sexualnego. I jeszcze zgodnie z obietnicą podaję źródła, na których się głównie opieram, a są to akurat podręczniki katolickiej teologii moralnej autorstwa dwóch jezuitów, austriackiego i hiszpańskiego: P. S. Otrzymałem pytanie domagające się dopowiedzenia: Odpowiadam: 1. Tak, chodzi o pobudzenie narządów płciowych. 2. Pocałunki namiętne - w sensie nie takiego typu jak między rodzicami i dziećmi, czy między rodzeństwem - są poza małżeństwem zasadniczo grzeszne, nie tylko ze względu na cel czy zamiar, lecz także ze względu na przyczynę i skutek. Do skutków powodujących grzeszność przynajmniej lekką należy zgorszenie, gdyż osoby postronne nie są w stanie ocenić wewnętrznego nastawienia i są zdane na akt zewnętrzny. Taki akt, właściwy dla małżonków, oznacza przynajmniej w odbiorze pewną uzurpację oraz lekceważenie wagi związku małżeńskiego. Dzień Dobry Mam 60 lat i od pół roku kończę stosunki bez wytrysku. Pojawia się tylko śladowa ilość spermy. Proszę o informację, jaki preparat czy zioła mogę zastosować w celu zwiększenia ilości spermy. Pozdrawiam. Marek MĘŻCZYZNA, 60 LAT ponad rok temu Morwa biała - idealna dla diabetyków i chorych na nerki Morwa biała została przywieziona do Polski w latach pięćdziesiątych jako przysmak jedwabników. Jednak dopiero po latach doceniono jej zdrowotne właściwości. Wyciąg z owocu morwy działa przeciwbakteryjnie i odrobacza nasz organizm. A picie ekstraktu z liści morwy osłabia tworzenie się neurotoksycznych związków, które odgrywają znaczącą rolę w powstawaniu choroby Alzheimera. Morwa powoduje ograniczenie wchłaniania cukrów ? zmniejsza więc produkcję tłuszczu i odkładanie się tkanki tłuszczowej. Wyrównuje też poziom cukru we krwi, dlatego jest polecana diabetykom. Owoce morwy mają działanie przeciwgorączkowe i moczopędne. Podobnie jak jeżyny zawierają cukry, witaminy i minerały, dlatego warto je pić przy anemii, przeziębieniach, miażdżycy i chorobach nerek. witam, proponuję wizytę w aptece - farmaceuta doradzi, 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Jak zwiększyć ilość nasienia podczas wytrysku? – odpowiada Lek. Michał Lenard Brak wytrysku u 14-latka – odpowiada Lek. Paweł Baljon Metody na zbyt wczesny wytrysk – odpowiada Lek. Artur Jeliński Co polecacie na przedwczesny wytrysk? – odpowiada Lek. Jerzy Więznowski Słaby, jednorazowy wytrysk – odpowiada Mgr Kamila Dziwota O czym świadczy wytrysk moczu po wytrysku spermy? – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska Wytrysk płynu na początku stosunku – odpowiada Lek. Jerzy Więznowski Co to za wydzielina z penisa i jak przedłużyć stosunek? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Jak zwiększyć ilość spermy podczas wytrysku? – odpowiada Mgr Piotr Chaciński Brak wytrysku u 43-latka – odpowiada Mgr Justyna Piątkowska artykuły Z takim lub podobnym zdaniem wypowiadanym przez młodego mężczyznę (rzadziej przez młodą kobietę) spotykam się często w konfesjonale. Kiedy je słyszę, to na 95 procent wiem, o jakim grzechu będzie za chwilę mowa. Pojawia się temat pornografii i masturbacji, które powracają regularnie w życiu danego penitenta. Czy bardzo częste przystępowanie do spowiedzi jest dobrym rozwiązaniem w tej sytuacji? Mam co do tego spore wątpliwości i uważam, że warto podejść do tego inaczej. Jak rozumieć swoją masturbację? Zacznijmy naszą refleksję od opisania samego zjawiska. Masturbacją jest dobrowolne pobudzanie narządów płciowych w celu uzyskania przyjemności cielesnej. Samoczynna reakcja organizmu (na jawie czy we śnie) nie jest masturbacją i nie ma w niej oczywiście żadnej odpowiedzialności moralnej. Zasadniczo możemy wyróżnić cztery rodzaje masturbacji. Pierwszą z nich możemy nazwać masturbacją o charakterze obsesyjno-kompulsywnym. Występuje ona wówczas, kiedy osoba przez pewien czas powstrzymuje się od masturbacji. Jednak stopniowo wzrasta w niej napięcie (często towarzyszą temu stany lękowe) i taka sytuacja prowadzi do gwałtownego rozładowania, kiedy masturbacja pojawia się kilka razy w ciągu jednego lub kilku dni. Po takim rozładowaniu przychodzi poczucie winy, smutek i powrót do równowagi. Po niedługim czasie ponownie wzrasta w takiej osobie napięcie i cykl ten się powtarza. Drugi rodzaj możemy określić jako masturbację nałogową. Jest ona podobna do innych rodzajów uzależnień (alkohol, narkotyki, internet itp.). W praktyce przypomina pierwszy rodzaj, jednak okresy przerwy nie będą tak długie. A zatem masturbacja będzie występowała regularnie, czasem tylko z jakimś jednym lub dwoma dniami przerwy. Kolejna to masturbacja przygodna, pojawia się ona od czasu do czasu, raczej sporadycznie. Często występują długie okresy przerwy (tygodnie, miesiące, a niekiedy nawet lata). Pojawienie się masturbacji jest sygnałem, że coś trudnego dzieje się w życiu danej osoby i niekoniecznie dotyczy to sfery seksualnej. Wreszcie ostatni rodzaj to masturbacja zamierzona. Występuje ona wówczas, kiedy osoba pobudza siebie seksualnie poszukując przyjemności. Jest to po prostu świadome, zaplanowane szukanie doznań seksualnych poprzez masturbację. Kiedy masturbacja jest grzechem? Przejdźmy teraz do kwestii moralnej i bardzo konkretnego pytania: czy masturbacja jest grzechem ciężkim czy też nie? Katechizm Kościoła Katolickiego uczy nas (KKK 1857), że grzechem ciężkim (śmiertelnym) jest świadome i dobrowolne przekroczenie prawa Bożego w rzeczy ważnej. Aby zaistniał zatem grzech ciężki muszą być spełnione trzy warunki: dany czyn musi dotyczyć ważnej sfery (poważna materia) i zarazem musi być zarówno w pełni świadomy jak i w pełni dobrowolny (całkowita zgoda). W przypadku masturbacji mamy niewątpliwie do czynienia z ważną sferą - poważna materia związana z 10 przykazaniami. Ten warunek jest więc spełniony. Kolejne dwa warunki są już natomiast sprawą bardziej indywidualną. O braku świadomości moglibyśmy mówić tylko wtedy, gdyby ktoś nie wiedział, że masturbacja jest sprzeczna z przykazaniem i również wówczas, gdyby pojawiła się ona w stanie niepełnej świadomości - np. podczas snu lub w sytuacji odurzenia jakimiś środkami. W praktyce taka sytuacja zdarza się raczej rzadko. Przyjrzyjmy się natomiast bardziej warunkowi całkowitej zgody lub dobrowolności, o których mówi Katechizm (por. KKK 1859). Dobrowolne popełnienie danego czynu ma miejsce wtedy, gdy ktoś popełnia go w sposób wolny, jest to jego wybór osobisty poprzez który kontroluje swoje zachowanie. Nie będzie zatem dobrowolności, gdy zostanie przez kogoś zmuszony, czy też doświadcza jakiegoś przymusu wewnętrznego. Najczęstszym jednak przypadkiem braku dobrowolności w odniesieniu do masturbacji będzie pewna forma nałogu, uzależnienia i człowiek nie jest wówczas w stanie nad tym zapanować (pierwsze dwa rodzaje masturbacji). Nie ma tutaj planowania, kiedy to zrobię, lecz występuje jakiś impuls, wewnętrzny przymus, który popycha w kierunku masturbacji. Z takim uzależnieniem, nałogiem oczywiście trzeba walczyć, jednak konkretne akty masturbacji, gdy ktoś nie kontrolował w pełni samego siebie, działał bardziej pod wpływem impulsu nie są grzechem ciężkim. W każdym jednak przypadku warto porozmawiać szczerze ze spowiednikiem, który pomaga obiektywnie ocenić daną sytuację. Można także przypuszczać, że osoba popełniająca grzech masturbacji zaraz po spowiedzi jest związana z tym grzechem nałogowo, a więc jej pełna dobrowolność działania jest poważnie ograniczona. Oczywiście trzeba także wziąć pod uwagę czy dana osoba pracuje nad sobą, a jej zamiarem jest szczere unikanie masturbacji. Gdy mimo to dochodzi do niej zaraz po spowiedzi, to można z dużym prawdopodobieństwem zakładać brak dobrowolności i tym samym niepopełnienie grzechu ciężkiego. Jak się modlić, kiedy nie potrafię zerwać z masturbacją? Wreszcie przejdźmy do aspektu duchowego masturbacji. W 2Kor 12 św. Paweł mówi o ościeniu dla ciała, który mu nieustannie towarzyszy. Egzegeci mają różne opinie odnośnie tego, czym był ten oścień dla ciała. Niektórzy twierdzą, że św. Paweł odnosi się do zmagań duchowych, inni sugerują, że chodzi o pokusy seksualne, od których nie był on wolny. Jeszcze inni mówią o pewnym poczuciu niegodności, wyrzutach sumienia, czy też o braku wiary ze strony Żydów i o prześladowaniach. Są także tacy, którzy sugerują jakąś słabość fizyczną lub psychiczną, czy też stan depresji. W rzeczywistości nie wiemy, czym był ten oścień dla ciała obecny w sercu apostoła. Wiemy jednak z pewnością, że Paweł się z niego szczyci. Zobaczmy, że Bóg nie uwalnia go z tej słabości, mimo że św. Paweł o to trzykrotnie prosi (por. 2Kor 12, 8). Odpowiedzią Boga jest stwierdzenie - "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali" (2Kor 12, 9). Bóg nie wyjaśnia apostołowi, z jakiej przyczyny doświadcza tego ościenia, lecz daje mu do zrozumienia, że pewna słabość, udręczenie, które wnosimy w naszą relację z Bogiem, pozwalają objawiać się w pełni mocy Boga. Jest to przesłanie trudne do przyjęcia. Często uważamy, że słabość, jakiś nasz oścień, np. zmaganie z masturbacją stanowi przeszkodę, która powinna być natychmiast usunięta. Tak sądził również św. Paweł i Bóg przez niego odpowiada, że słabość jest wpisana w planu miłości Boga do człowieka. A zatem bycie blisko Boga nie oznacza całkowitego braku słabości. Doświadczany oścień przypomina o własnej niewystarczalności, uczy pokory i zaprasza do otwarcia się na działanie Boga. Jakakolwiek jest ta moja słabość, warto zawsze pamiętać o słowach św. Pawła - "będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa" (2Kor 12, 9). Czy nie warto zatem zobaczyć zmagania z masturbacją jako ościenia dla ciała, w którym może objawiać się moc Boża. Tak będzie się działo, jeśli pozwolę Jezusowi być obecnym w mojej słabości. Tym samym zgodzę się, że ten oścień będzie mi przez jakiś czas towarzyszył i to wcale nie musi być grzech ciężki. W praktyce będę się spowiadał co miesiąc, to doświadczenie zmagań z pornografią i masturbacją coraz bardziej będę przeżywał w jedności z Bogiem. Może z czasem będę mógł powtórzyć za św. Pawłem "ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny" (2Kor 12, 10). Zbigniew Leczkowski SJ - jest jezuitą i psychologiem, a obecnie pracuje w Toruniu.

czy wytrysk jest grzechem